czwartek, 21 maja 2015

Koronkowa robota - Pierre Lemaitre





tłumaczenie: Joanna Polachowska
tytuł oryginału: Travail soigné
wydawnictwo: Muza
data wydania: 20 maja 2015
ISBN: 9788377589960
liczba stron: 416


Kto na co dzień obcuje z literaturą, ten na pewno ma pełną świadomość jej niebywałej mocy. Książki, po które sięgamy, nierzadko wywracają nasz światopogląd do góry nogami, wprowadzają roszady w systemie wartości, działają antystresowo i antydepresyjnie. Są też głęboką studnią, z której całymi wiadrami można czerpać inspiracje – jednak czy zawsze do tego, co pożyteczne i dobre? Czy książki mogą pchnąć do czynów destrukcyjnych?

Camille Verhoeven, charakterystyczny z racji swojego niskiego wzrostu, bohater powieści Pierre’a Lemaitre’a pt. Koronkowa robota, będzie miał okazję się przekonać o tym na własnej skórze. Umożliwi mu to prowadzone przez niego śledztwo w sprawie makabrycznych morderstw dokonywanych przez miłośnika literatury kryminalnej. Zabójca, inspirując się topowymi powieściami z tego kręgu, bestialsko morduje kolejne ofiary i robi to na kształt zbrodni opisanych m.in. w Czarnej Dalii czy American Psycho. Mimo że Camille jest bardzo doświadczonym policjantem i niejedno widział w toku swojej kariery zawodowej, to czyny psychopaty robią na nim ogromne wrażenie, odciskając piętno na życiu prywatnym. Bo kim nie wstrząsnęłyby rozczłonkowane zwłoki przybite do ściany?

Jakby tego było mało, całe śledztwo długo zdaje się stać w martwym punkcie, a życie osobiste komisarza wywraca się do góry nogami. Wkrótce będzie musiał sprawdzić się w nowej, nieznanej mu wcześniej roli, do której nie czuje się zbytnio przygotowany i z którą już teraz nie do końca sobie radzi. Istne tornado zarówno na polu prywatnym, jak i zawodowym skończyć się może katastrofą. Czy tak będzie? Czy ten niewielki wzrostem, ale wielki duchem funkcjonariusz paryskiej policji podoła wyzwaniom?

Zdradzę jedynie, że nie będzie mu w tym wszystkim łatwo. Sprawa miłośnika literatury, który jest jednocześnie mordercą, to bez wątpienia jedna z najtrudniejszych w życiu komisarza Verhoevena, dlatego wcale nie zdziwiło mnie, że Lemaitre opisał ją bardzo skrupulatnie – właściwie żaden moment śledztwa nie został pominięty. Są tu szczegółowe opisy z miejsca zbrodni (uczulam na nie co wrażliwszych czytelników), analiza modus operandi mordercy, charakterystyka ofiar oraz próba odpowiedzenia na pytanie o to, jak daleko zajść może ludzkie okrucieństwo. Nie brakło także bardzo dobrze skonstruowanych postaci (również tych, które grają tu drugie skrzypce).

Zatem: czy jest to powieść wyśmienita w swoim gatunku i czy dorównuje Alex, poprzedniej książce autora, którą miałam okazję czytać? Niestety nie, nie ma tu bowiem dynamicznej akcji i piętrzącego się suspensu, czego poprzedniczce nie brakowało w żadnym momencie. Co gorsza, Lemaitre tym razem udziela czytelnikowi na tyle wyrazistych wskazówek, że bardzo łatwo domyślić się przebiegu pewnych zdarzeń w toku fabuły Koronkowej roboty. Jednak Lemaitre chyba nie byłby sobą, gdyby choć raz nie zafundował czytelnikom wrażeń przyprawiających o mocne uderzenia serca. Moi drodzy, zakończenie tej powieści wgniotło mnie w fotel i nie dlatego, że było dla mnie zaskoczeniem, lecz dlatego, że do końca wierzyłam, iż sprawa zakończy się zgoła inaczej: nie tak, jak to wcześniej było sugerowane. Niewielu pisarzy powieści kryminalnych decyduje się na zwieńczenie, które wybrał ten francuski pisarz – i za to mu chwała.

Mimo że tym razem Pierre Lemaitre nie zafundował mi takich emocji jak przy lekturze Alex, utwierdziłam się w przekonaniu, że jest to człowiek, który robi to, co powinien robić, i któremu wychodzi to wyśmienicie. Według mnie jest to jeden z najlepszych pisarzy literatury kryminalnej, który śmiało może stanąć w szranki z Maximem Chattamem, a ich walka na pióra byłaby (a może już jest?) prawdziwą ucztą dla fanów gatunku.

Wraz z Zygmuntem Miłoszewskim zachęcam: czytajcie Lemaitre!

Ocena: 5/6

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Muza.

58 komentarzy:

  1. Kurcze, ale mam braki! Nie miałam dotąd styczności z tym autorem. Trzeba to będzie nadrobić. Ale zacznę na początek od "Alex" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą serią jest tak, że wydawnictwo wydaje ją w cały świat. ;) Tak naprawdę pierwszą częścią jest właśnie "Koronkowa robota", choć Muza wydała ją jako trzecią. Nie pytaj dlaczego, nie wiem. ;) Jakaś nowa i dziwna praktyka wśród wydawców. Jeśli jednak chcesz się w Lemaitre zakochać, to faktycznie zacznij od "Alex". :)

      Usuń
  2. I ja jeszcze nie trafiłam na tego autora ale zabrzmiało ciekawie to też zapisuję sobie na początek" Alex "
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam jeszcze twórczości tego autora, ale ostatnio dość często napotykam jego książki na swojej drodze;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobała mi się "Koronkowa robota", ale nie tak jak "Alex". Za to bardziej niż "Ofiara". Miałam też okazję poznać Pierre'a Lemaitre'a i zdobyć autograf na całej trylogii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałaś się pochwalić? Teraz nie będę spać z zazdrości. ;)

      Usuń
  5. Porównanie do Chattama załatwiło wszystko :D Muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  6. To trochę tak jak w kolekcjonerze kości... rozwiązanie morderstw jest na wyciągnięcie ręki, w bibliotece. Alex czeka na mnie od tylu miesięcy, wygląda na to, że powinnam zacząć od tej książki a koronki zostawić na drugie śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka kolejność jest zdecydowanie najlepsza. :)

      Usuń
  7. O już przeczytana :P szukałam tego zdania, że nie dorównuje Alex i znalazłam :DDD ale cieszę się, ze mimo tego uważasz ją za dobrą - warto będzie czytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh...;) Nie dorównuje, nie, ale przeczytać i tak warto. :)

      Usuń
  8. ,,Alexa" czytałam, teraz czas na ,,Koronkową robotę" !:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam ''Alex'' tego autora i byłam zachwycona, dlatego mam nadzieję, że ''Koronkowa robota'' także przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam jedynie drugą część tej trylogii, a z tej niestety ze względów czasowych, zrezygnowałam. I zaczynam powoli żałować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz jednak zmienić plany. :)

      Usuń
  11. Mam w planach jego książki, ale niestety jeszcze nie miałam okazji żadnej czytać. Na początek planuję lekturę "Alex".

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałam żadnej książki autora, ale wiem, że muszę to zmienić :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  13. Wahałam się przy poprzedniej, teraz widzę, że źle zrobiłam. Trzeba było brać i czytać :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba było. Ale nic straconego przecież. :)

      Usuń
  14. Wysoko postawiłaś poprzeczkę książce tą recenzją :P teraz będę dużo od niej oczekiwać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealna nie jest, jak już wspomniałam w moim tekście, ale i tak warto poświęcić dla niej czas. :)

      Usuń
  15. Kryminały, wszędzie kryminały! Wciaż zwlekam z sięgnięciem po jeden nich, szukam, ale nic nie robi na mnie duzego wrazenia. Wszystko wydaje mi sie byc takie podobne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedz może, które kryminały do tej pory czytałaś? Jakieś tytuły? :)

      Usuń
  16. Nie widzę się w tej tematyce :]

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam pióra tego autora, ale ten bardzo niski bohater mnie intryguje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pan komisarz intryguje nie tylko za sprawą wzrostu. :)

      Usuń
  18. Będę czytać jego książki na pewno. Jedną już mam na półce, więc to kwestia czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tadeusz Przypiorek22 maja 2015 09:49

      Zaraz, zaraz. Ty i Miłoszewski Zygmunt? Co ja widzę! No to gratulacje.

      Usuń
  19. Choć wiedziałam, jakie konsekwencje będzie miała dla inspektora ta sprawa, to Lemaitre mnie zaskoczył. Końcówkę czytałam z zapartym tchem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie zakończenie z tego względu jest mistrzowskie. Wiadomo jakie będzie a autor mimo to zaskakuje. :)

      Usuń
  20. Lemaitre ma u mnie takie wzloty i upadki, oczywiście wciąż pozostając w ścisłej czołówce współczesnych "kryminalistów":) "Koronkowa robota" jeszcze przede mną, ciekawa jestem co mi zafunduje. "Alex" chyba jest niedościgniona...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam przed sobą jeszcze "Ofiarę", ale z tego co widzę też nie dorównuje "Alex". :)

      Usuń
  21. Część trzecia, ale pierwsza? No bywa :) Ostatnio Lemaitre jest wszędzie i też zaczynam się "łamać", szczególnie że Alex zbiera takie zachwyty.

    OdpowiedzUsuń
  22. Niedługo zabieram się za czytanie i liczę na to, że również mnie ta lektura wgniecie w fotel. ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Czytałam "Ofiarę".
    "Alex" i "Suknia ślubna" czeka już na półce. "Koronkowa robota" musi do nich dołączyć :))

    OdpowiedzUsuń
  24. O raju, wciągnęłam tę książkę wczoraj, w jeden dzień. I ta druga część tak mnie rozwaliła tym, ze zmieniła mój punkt widzenia na pierwszą, że chyba aż 6 postawię. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie u tak póki co nic "Alex" nie przebija. :)

      Usuń
  25. Ja również muszę się zapoznać z książką "Alex" i całym cyklem. To coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  26. Właśnie czytam - 300 strona i jak na razie jest moc ;)
    http://chcecosznaczyc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Największa moc będzie na zakończenie. :)

      Usuń
  27. Swoją drogą, to dobry sposób dla mordercy żeby się "rozreklamować", w stylu książkowych złoczyńców!

    OdpowiedzUsuń

SPAM, reklamy, wulgaryzmy oraz komentarze niezwiązane z tematyką wpisu bezwzględnie usuwam.