piątek, 8 sierpnia 2014

W niewoli seksu - K. S. Rutkowski





wydawnictwo: Novae Res
data wydania: 2014
ISBN: 9788379421725
liczba stron: 136


Podobno to kobiety mają skomplikowaną naturę, a mężczyźni – wręcz przeciwnie. Jednak większość kobiet zapytana o to, czy z poprzednim zdaniem się zgadza, pewnie miałaby do wtrącenia jakieś małe „ale” na ten temat. Sytuacji, w których kobiety zwyczajnie panów nie rozumieją jest całe mnóstwo i nieraz wtedy chciałybyśmy zajrzeć do głów tych mężczyzn, którzy z jakichś powodów spędzają nam sen z powiek albo przynajmniej zabierają spokój. I ja ostatnio ku temu okazję miałam – oczywiście niedosłowną, bo zdolność telepatii jest mi obca – ale w pewnym sensie udało mi się dokonać tej niemożliwej rzeczy. „Jakim cudem?” – zapytacie. Otóż za sprawą opowiadań K.S. Rutkowskiego pt. W niewoli seksu.

Bohaterami tych tekstów są właśnie mężczyźni, następnie kobiety, które znacząco wpływają na koleje ich losów, zaś spoiwo łączące wszystkie opowieści – to seks. Panowie będący bohaterami opowiadań Rutkowskiego znajdują się na różnych etapach życia, w różnych miejscach świata i mają różne plany, marzenia oraz wizje swojej przyszłości, jednak z tymi samymi potrzebami seksualnymi, które nierzadko wpędzają ich w niezłe tarapaty. Mamy tu emigranta, który będąc na zagranicznym dorobku, korzysta z szansy, jaką podsunął mu los i regularnie sypia z żoną swojego szefa, która to ostatecznie chce go wplątać w morderstwo. Z kolei barowy podrywacz, usiłujący zdobyć względy pięknej barmanki i zaliczyć kolejną noc pełną uciech z nieznajomą, nie spodziewa się, że to on właśnie będzie tym wykorzystanym i poniżonym. Inny, będący ofiarą psychicznej przemocy, której latami dopuszczała się jego małżonka, pewnego dnia postanawia zakończyć swoje cierpienie raz na zawsze, wybierając dla żony karę najsroższą z możliwych. Jeszcze inny – to ofiara chorobliwej zazdrości.

I to zaledwie maleńka cząstka opowieści, które można znaleźć w zbiorze Rutkowskiego. Wszystkie są ciekawe, z dobrymi zakończeniami, dają do myślenia i pozwalają spojrzeć na mężczyzn i ich świat typowo męskim okiem. Takiż sam jest język, którym posługuje się autor – twardy, męski, dosadny i często wulgarny, co wcale nie jest wadą tych utworów, wręcz przeciwnie – pieprzny język dodaje im realizmu.

Jednak nie mogę powiedzieć, by W niewoli seksu miało mi zapaść w pamięć na dłużej. Oprócz chwilowej możliwości zajrzenia w męskie umysły w zasadzie nic więcej z lektury nie wyniosłam. Choć jej tematyka nie jest lekka, to i tak w ostateczności jest ona zbiorem niezobowiązujących tekstów, które czyta się szybko, w ciągu kilku chwil. To dobry przerywnik pomiędzy długimi i trudnymi lekturami. Fanom krótkich form oraz pisarstwa naszych rodzimych autorów zbiór ten bez wątpienia przypadnie do gustu. I jeszcze jedno! Wszystkim spodziewającym się pozycji pokroju 50 twarzy Greya śpieszę z informacją, że to nie ten typ literatury – to nie literatura erotyczna sensu scricto.

Ocena: 3/6

Za możliwość przeczytania książki dziękuję jej Autorowi.

47 komentarzy:

  1. Ewunia! Ty i taka tematyka? Jestem w szoku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha! A widzisz? potrafię zaskakiwać, co? ;) Ale tu nie ma tematyki erotycznej takiej, jak w Twoich lekturach. :)

      Usuń
    2. Potrafisz zaskoczyć, he he. Wiem, wiem, że nie ma tu ''TAKIEGO'' erotyzmu, bo czytałam tę książkę :)

      Usuń
    3. ja tam traktuje Cyrysie jak wyznacznik do lektur;PPP "takiego" typu PPP , a tak poza tym to jestem tą pozycją zaintrygowana;))

      Usuń
    4. O! Prawda, Cyrysia to wyrocznia literatury erotycznej. :D

      Usuń
    5. Też się zdziwiłam, że pojawiła się u Ciebie recenzja takiej książki:) Chętnie w ramach takiego przerywnika pomiędzy grubszymi i bardziej wymagającymi lekturami ją przeczytam.

      Usuń
    6. Czasem sama siebie zaskakuję. ;)

      Usuń
  2. Brzmi ciekawie, ale szczerze mówiąc boję się polskiej literatury. Średnio potrafię się wczuć w opowiadane przez nich historie, o ile nie są fantastyką na tyle głęboką, bym nie odnosiła wrażenia, że wszystko się dzieje na moim podwórku. To dziwne. Wciąż nie wiem dlaczego tak mam, ale możliwe, że kiedyś, przy okazji, sięgnę po tę książkę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nietypowe podejście do sprawy, ale rozumiem. :) Naprawdę namawiam do przełamania się, nasi rodzimi pisarze też mają talent - oczywiście nie wszyscy i nie w przypadku każdego tytułu, ale jednak perełek nie brakuje. :) Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Jestem już po lekturze tego zbioru i niebawem zamieszczę swoją recenzję. Bardzo przyjemnie czytało się te opowiadania. Dobry przerywnik.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam. Zrobiła na mnie dość duże wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie szału nie było, ale czytało się przyjemnie. :)

      Usuń
  5. Nie skuszę się na tę książkę, gdyż nie jestem fanką krótkich form prozatorskich. Wyjątki robię dla opowiadań kryminalnych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja nią nie jestem, ale czasem robię wyjątki. :)

      Usuń
  6. Do "50 Twarzy Greya" mnie nie ciągnie, za to tę książkę chętnie przeczytam. Podoba mi się okładka aja jestem chyba wzrokowcem, bo chętniej czytam książki z ciekawymi okładkami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Do opowiadań o zabarwieniu erotycznym mnie nie ciągnie, więc podziękuję. A się w sumie nie spodziewałam, że taka książka zawiśnie u Ciebie na blogu :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One nie tyle mają zabarwienie erotyczne, co raczej łączy je jeden wątek. :) Na tym wątku opierają się całe historie. :)

      Usuń
  8. Właśnie skończyłam czytać. Jak dla mnie to zbiór powtarzalnych, mało odkrywczych opowiadań. Ale przynajmniej zręcznie napisanych..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, zręcznie napisane z całkiem dobrymi zakończeniami, ale żeby teksty powalały...Co to to nie.

      Usuń
  9. Męskim okiem spojrzeć na facetów? Jestem na TAK.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hm, w sumie dobrze wiedzieć, że nie jest ona taka jak "50 twarzy...". Nie czyta erotyków, ale staram się przełamywać, więc może na ten zbiór kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapraszam - konkurs - do wygrania książka :)
    http://monweg.blog.onet.pl/2014/08/08/konkurs-zabawa-do-wygrania-ksiazka/
    Z wielką ochotą przeczytam tę książkę. Dobrze dowiedzieć się co siedzi w męskiej głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też czytałam :) Faktycznie fajnie czasem sięgnąć po krótkie opowiadania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie ciągnie mnie do takiej literatury :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy rzut na okładkę: niee to nie dla mnie. Przeczytałam recenzję, nieco mnie zaintrygowałaś. Książek autora nie czytałam. Ale chyba trzeba będzie zajrzeć do któregoś tytułu, bo zapowiadają się ciekawie. A mam takie dni, że czytałabym tylko opowiadania, bo nie mam ochoty na długaśne "wypociny" ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tytuł dosyć wymowny, ale sama nie wiem, za opowiadaniami jakoś nie przepadam, ale może czasami warto coś zmienić :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Historie ciekawe, szkoda że nie powiązane w jedna powieść, bo nie czytam opowiadań :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem warto się przełamać i po jakiś zbiór sięgnąć. :)

      Usuń
  17. Po samym tytule spodziewałabym się raczej określonego kierunku tych opowiadań. No i wątek ten jest, ale widzę że podjęty inaczej niż myślałam. Czytanie o seksie z perspektywy mężczyzn jest na pewno innym doświadczeniem, nie przypominam sobie takiej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego myślę, że warto się an nie skusić w ramach odskoczni czy przerywnika. :)

      Usuń
  18. Zdaję sobie sprawę, że książka jest średnia, ale chyba i tak chcę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lektura dużo czasu Ci nie zajmie jakby co. :)

      Usuń
  19. Choć tytuł brzmi kusząco, chyba nie jestem aż tak zainteresowana tym męskim punktem widzenia, by sięgnąć po tę pozycję. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ostatnie zdanie, jak dla mnie "robi" najlepszą reklamę książce ;)

    OdpowiedzUsuń

SPAM, reklamy, wulgaryzmy oraz komentarze niezwiązane z tematyką wpisu bezwzględnie usuwam.