czwartek, 21 czerwca 2012

"Magiczne lata" Robert McCammon



Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Tytuł: Magiczne lata
Tytuł oryginału: Boy's Life
Autor: Robert McCammon
Format: 143x205 mm                               
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Tłumaczenie: Maria Grabska-Ryńska
ISBN: 978-83-61386-15-5


"Życiodajna lektura"

Dziś mam dla Was zadanie do wykonania. Musicie zamknąć oczy, zrelaksować się, zapomnieć o troskach dnia codziennego i... oddać głos dziecku, które drzemie w każdym z Was. Obudźcie je, proszę, potem oddajcie mu władzę nad Waszymi umysłami i pozwólcie ponieść się fantazji...

Na wypadek, gdyby jednak ktoś miał problemy z wykonaniem mojego zadania, podpowiadam, kto może Wam w tym pomóc. Jego nazwisko to McCammon, Robert McCammon – amerykański pisarz. Autor niesamowitej powieści pt. „Magiczne lata”, osadzonej w Ameryce lat sześćdziesiątych, której głównym bohaterem jest dwunastoletni chłopiec imieniem Cory. Mieszka on wraz z rodzicami w małym miasteczku położonym w Alabamie, o jakże miłej dla ucha nazwie Zephyr. Chłopiec żyje pełną piersią, jak na młokosa w jego wieku przystało, uczy się, ma talent literacki, kilku dobrych kolegów i niebywały pociąg do wszystkiego, co wywołuje uczucie grozy. Niebawem ostatnia z jego fascynacji ma przybrać bardzo realne kształty...

Pewnego ranka, gdy przed rozpoczęciem zajęć szkolnych pomaga ojcu w jego pracy, omal nie staje się ofiarą wypadku samochodowego. Niewiele brakuje, by uderzyło w nich auto jadące z naprzeciwka, które ostatecznie stacza się z nasypu i ląduje w jeziorze. Gdy ojciec Cory’ego dociera do topiącego się samochodu, by nieść ratunek, okazuje się, że za kierownicą są umieszczone zwłoki mężczyzny przypięte do niej kajdankami, nagie i zmasakrowane tak, że identyfikacja człowieka na podstawie cech fizycznych nie jest możliwa. Od tego dnia mieszkańcom Zephyr przychodzi żyć ze świadomością, że wśród nich może kryć się brutalny morderca, a w dodatku jego odnalezienie staje się rzeczą niezwykle trudną dla miejscowej policji. Jednak Cory w dniu wypadku spostrzega kogoś na miejscu zdarzenia. Spostrzega czy ma jedynie przywidzenie wywołane przeżyciem silnych emocji? Czy Cory pomoże w śledztwie i tym samym zdejmie z ojca ciężar koszmarów sennych, które nękają go od czasu tego zdarzenia? I czy...

Ach, mnóstwo tych pytań, a odpowiedzi przecież udzielić nie mogę! Musicie poszukać ich sami, ale uprzedzam, że nie dokonacie tego szybko. „Magiczne lata” mają ponad sześćset stron, ale to nie ich ilość będzie powodem tego, że nieprędko odkryjecie finał sprawy, ale chęć maksymalnego wydłużenia czasu spędzonego z tą książką. To jedna z tych lektur, którą zwyczajnie żal czytać szybko, nią trzeba się delektować i cieszyć każdą chwilą poświęconą tej niesamowitej historii. Gwarantuję też, że porwie Was jej wielowątkowość. Choć głównym wątkiem jest motyw wcześniej wspomnianego przeze mnie morderstwa, to przecież przygód w życiu Cory’ego jest znacznie więcej! Jakich przygód? Wspaniałych, niepowtarzalnych, magicznych i wywołujących dreszcze na ciele. Mamy tu wszystkie rozterki dojrzewającego chłopca, wszystko to, z czym musi się on zmierzyć wewnętrznie. I na koniec pochwała samego pisarza. Jego styl jest fascynujący, tak umiejętnie bawi się gatunkami, tak dobrze nimi żongluje (jest tu i horror, i fantastyka), tworząc nową jakość. Sam Stephen King, a może nawet Neil Gaiman, mógłby pozazdrościć mu talentu. Pamiętam, jak King w niektórych swoich powieściach wciągał mnie w wykreowany przez siebie świat i nie pozwalał go opuścić nawet po skończonej lekturze... Panie King, ma pan godnego siebie konkurenta!

Już kończę zachwalanie – przyszedł czas na kilka słów o wadach „Magicznych lat”. Osobiście dostrzegam tylko jedną – ta pozycja nie ma wad. Zawiedzeni, że tym razem do niczego się nie przyczepię? Trudno, musicie to jakoś przełknąć, bowiem książka ta jest jedną z najciekawszych nowości wydanych w roku 2012 na naszym rynku (i piszę to z pełną świadomością, że w momencie publikowania tej recenzji mamy dopiero czerwiec).

Tak na koniec naszła mnie pewna myśl. Cory powiedział pewnego razu, że chciałby żyć milion razy. Po lekturze „Magicznych lat” czuję się tak, jakbym zyskała kilka żyć więcej...

Ocena: 6/6

Oficjalna recenzja dla portalu lubimyczytać.pl: http://lubimyczytac.pl/oficjalne-recenzje-ksiazek/953/zyciodajna-lektura


Ktoś jeszcze nie czytał "Magicznych lat", a bardzo by chciał? Ten niech zagląda do KUFERKA  na początku lipca. :)

95 komentarzy:

  1. Zgadzam się z Twoimi odczuciami, ta książka nie ma absolutnie żadnych wad! Do tej pory jestem nią oczarowana:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Już od jakiegoś czasu mam zamiar przeczytać tę książkę, kusi mnie okładka i wiele pozytywnych recenzji- no i ocena 6/6 też o czymś świadczy.

    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialna książka. Byłam i jestem nią oczarowana:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Isadoro - nic dodać, nic ująć! Pozdrawiam! :)

    Agato - i niech kusi dotąd aż ją dorwiesz, bo jest tego warta. :) Pozdrawiam!

    Kasandro - oj tak! Zgadzam się! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem już znudzona Twoimi świetnie napisanymi recenzjami:P Mam teraz nieodpartą ochotę przeczytać "Magiczne lata"; już sama Twoja opinia rozsiewa mnóstwo uroku, więc jak czarująca musi być ta książka?

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Carrie - co za oryginalny komplement, dziękuję! ;D Miałam na celu by kusić wszystkich recenzją na tę książkę, bo jest naprawdę wyjątkowa. :) Warta zachodu, poświęconego czasu czy pieniążków. :) Pozdrawiam ciepło. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiele o niej słyszałam, mam nadzieję, że kiedyś przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, tę książkę to chcę przeczytać koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Chabrowa, Trinity - życzę Wam by wpadła w Wasze ręce jak najszybciej. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja sobie życzę abyś Ty wpadła w me rączki jak najszybciej :D :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Ewuś, skąd Ty bierzesz takie fantastyczne książki? :-) Będę jej szukać gdzieś tam, ale wątpię, żebym w moim otoczeniu znalazła tę powieść, szczególnie teraz, kiedy bibliotekę mi zamknęli do odwołania, bo się przenoszą w inne miejsce :-(

    OdpowiedzUsuń
  12. Misiek - przyjedź to w nie wpadnę. ;)

    Aguś - ma się ten urok osobisty i takie książki same do mnie lgną. ;) A tak poważnie to uroki recenzowania dla LC. :) A książki szukaj u mnie w kuferku na początku lipca (co prawda będzie to "szczotka", ale zawsze). :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Po takiej recenzji to ja ją muszę przeczytać !

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo cieszy mnie, że wystawiłaś tej książce wysoką ocenę, gdyż sama mam ją na oku, nawet dopisaną do mojej "listy życzeń" odkąd tylko pojawiła się w zapowiedziach
    a w lipcu, jeśli faktycznie będzie ku temu okazja, podpiszę się pod tą książką :D
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj, tyle już się naczytałam pozytywnych recenzji tej książki, że po prostu nie mogę po nią nie sięgnąć. Mam nadzieję, że uda mi się szybko ją dopaść, bo kusisz, oj, kusisz... ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tosiu - koniecznie. :)

    Miłośniczko Książek - nie bez powodu ją tak wychwaliłam, a do kuferka zapraszam. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Izo - jest warta uwagi, wierz mi. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uśmiecha się do mnie ta książka, oj uśmiecha... Magiczna okłada, pięknie piszesz o niej, czuję, że coś z tego będzie:-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ależ mnie zaciekawiła swoją recenzją! Bardzo żałuje, że nie wzięłam tej książki, gdy miałam ku temu okazję, ale wierzę, że jeszcze nic straconego.

    OdpowiedzUsuń
  20. Po pierwsze - świetna okładka.
    Po drugie - świetna recenzja.
    Po trzecie - nie czytałam "Magicznych lat", ale po przeczytaniu komentarzy innych osób, jestem przekonana, że książka na pewno jest wartościową lekturą. Nie wiem, czy sięgnę po nią za jakiś czas, czy może też za kilka lat, gdy będę chciała się cofnąć i poczuć zapach dzieciństwa. Hmm...? :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawie się zapowiada :D
    Obowiązkowo wpisuję na listę!
    Pozdrawiam i życzę miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Agnieszko - oj może coś z tego być, może...Jakaś miłość od pierwszego przeczytania...:)

    Cyrysiu - żałuj, bo jest czego, naprawdę. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Selenko - dzięki! :) Kiedy byś po nią nie sięgnęła to zawsze będzie to odpowiedni czas na nią. :) Gwarantuję. :)

    Meow - obowiązkowo wpisz! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czytałam już bardzo pozytywną recenzję tej książki. Widzę, że jest warta uwagi skoro tak wysoko oceniasz. Okładka jest cudowna :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Bezimienna - jest warta uwagi bez dwóch zdań. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Potrafisz mi narobić apetytu!!!!!! Oby trafiła do mojej biblioteki:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Książka jest genialna :) A Twoja akcja z Kuferkiem świetna..

    OdpowiedzUsuń
  28. Kurczę... chyba już wiem, jaką książkę kupię sobie jako następną. Zaczarowałaś mnie tą recenzją.
    Przy okazji, zapraszam do siebie: http://ksiazkaniegryzie.blogspot.com/
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. Danusiu - tego Ci życzę. :)

    Tetiisheri - dzięki! :)

    Obywatelu - i słusznie postąpisz kupując ją. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  30. Jej! Dawno żadna recenzja mnie tak nie zachęciła do sięgnięcia po książkę. Z pewnością przeczytam!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Paulo - miło mi to czytać i życzę Ci by książka szybko wpadła w Twoje ręce. :)

    Taki jest świat - i bardzo słusznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam ją w planach od kiedy pojawiła się w zapowiedziach. Muszę ją mieć! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Czuję że spodobała by mi się :) Na Kuferek początkiem lipca - na pewno zaglądnę :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  34. Zaczytana - koniecznie musisz. :)

    Melanio - cieszę się. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  35. Pierwszy raz słyszę o tej książce, ale już mam na nią ochotę. Aż zapiszę sobie tytuł... ;)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  36. Vibi - aż jestem w szoku, że wcześniej nie słyszałaś o tej książce, głośno było o niej na blogach, ale nic straconego! :) Tytuł zapisz i dorwij przy okazji. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  37. Muszę,muszę,muszę ją przeczytać ! ;D Mam nadzieje,że uda mi się ją zdobyć w twoim comiesięcznym rozdawaniu książek ;D

    OdpowiedzUsuń
  38. Natalio - próbuj, może szczęście akurat do Ciebie się uśmiechnie? Kto wie? :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Z wielką chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Hibou, Laryso - polecam Wam "Magiczne lata". :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Fantastyczna recenzja, chciałam przeczytać, ale teraz wiem, że muszę przeczytać :))

    OdpowiedzUsuń
  42. Dla mnie książką, z którą chciałam spędzić każdą chwilę, zapamiętać każde wypowiedziane słowo przez postaci, byli "Wampiraci". Czy znajdę inna książkę, która mi ich zastąpi? Nie sądzę.
    Recenzję "Magicznych lat" czytałam już w "Nowej fantastyce", jednak tamten autor nie przybliżał fabuły powieści, tak jak Ty to zrobiłaś. Jestem Ci wdzięczna za taką długą i wyczerpującą opinię. Patrząc na okładkę sądziłam, że będzie to to pozycja dla młodszych, coś w rodzaju ITI wraca do domu. xD
    Cóż, po Twojej recenzji śmiem twierdzić, że nie jest to pozycja dla mnie. Oczywiście nie z powodu twojej opinie na jej temat, gdyż była ona świetnie napisana. Ja uwielbiam powieści całkowicie fantasy, osadzone w własnym świecie, rządzącym się własnymi zasadami. Choć lata 60 pewnie je miały, nie sądzę aby byłą to książka dla mnie. ; )

    Zapraszam do siebie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Dosiaku - dziękuję,a za książkę się bierz czym prędzej. :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Łędino - dziękuję Ci pięknie za miłe słowa. Książka jest wyjątkowa i magiczna. Sam jej wydawca zasugerował mi, że najlepiej odebrałby ją pewnie młody chłopiec, ale ma nadzieję, że kobiecie takiej jak ja też przypadnie do gustu. Ta książka jest absolutnie dla wszystkich, dla czytelników w każdym weku. :) Także nie wahaj się. :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Książka jest u mnie na liście do zdobycia jak najprędzej ;) Lubię taki styl, gdzie autor 'miesza' gatunki i maksymalnie wciąga czytelnika w wykreowany przez siebie świat :)
    Szczerze mówiąc myślałam, że to książka przygodowa dla dzieci, chyba to zasługa okładki ;)
    Świetna recenzja, człowiek ma ochotę od razu pobiec do najbliższej księgarni :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Właśnie zamówiłem!

    OdpowiedzUsuń
  47. Evito - okładka faktycznie tak sugeruje. Sama jak ją pierwszy raz zobaczyłam pomyślałam: "E.T. go hoooome", bo od razu skojarzyła mi się z kultowym filmem Spielberga. :) Okazało się, że "Magiczne lata" są odpowiednie dla każdego wieku. :) Dzięki za miłe słowa. :):*

    Interpol - super, nie będziesz żałować. :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Słyszałam już o tej książce, ale nie byłam jej pewna. Ty mnie przekonałaś, że muszę po nią sięgnąć. :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Nati - cieszy mnie to ogromnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Droga Ewo, trzymam Cię za słowo. ; )

    OdpowiedzUsuń
  51. Wspaniała recenzja ;) Książka wydaje się być fantastyczna. Postaram się ją przeczytać jeśli znajdę trochę wolnego czasu.

    OdpowiedzUsuń
  52. Łędino - śmiało. ;)

    Szkicowniku - nie wydaje się być a taka właśnie jest. Sam sprawdź. :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Twoja recenzja zachęciła mnie do przeczytania tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Zazdroszczę, ze mogłaś przeczytać *__*

    OdpowiedzUsuń
  55. Drrim - cieszę się. :)

    Cassiel - a jest czego. Poszukaj "Magicznych lat" u siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Z jakiegoś dziwnego powodu, którego nie potrafię Ci teraz wyjawić (sama nie za bardzo wiem, dlaczego), okładka tej książki na pierwszy rzut oka skojarzyła mi się z E.T. ;D
    Co do Twojej recenzji - nie będę się po raz kolejny rozpisywać, że jestem totalnie zachwycona Twoimi recenzjami i talentem do ich pisania (nie powiem także, że strasznie Ci tego zazdroszczę). Czytanie ich to sama przyjemność.;) Nie jestem jednak pewna, czy akurat ta książka to coś dla mnie. W kolejce do przeczytania czekają dokładnie... 43 książki, więc jak na razie mówię "pas".;D

    Pozdrawiam.;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Niko - przede wszystkim dziękuję za miłe słowa. :) Nie czuję jakobym na nie zasługiwała, ale dziękuję. :) Co do skojarzenia okładki "Magicznych lat" z E.T. to nic dziwnego, sama takie miałam. :) Rozumiem natłok lektur w kolejce, ale i tak namawiam byś kiedyś znalazła chwilę dla tej książki, bo naprawdę warto. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  58. nie słyszałam jeszcze o tej książce ale nabrałam ochoty na przeczytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Ach, cudownie byłoby móc przeżyć życie milion razy! Za każdym razem podejmować inne wybory - już lubię głównego bohatera. DO tego lata 60, nastoletni świat. Pięknie jest za sprawą książki moc wrócić do tych magicznych lat! Strasznie mam chrapkę na tę książkę i co więcej wydaje mi się, że jest warta swojej ceny, więc zakładam, ze dam zarobić wydawnictwu i po prostu ją kupie bo czasem warto zrezygnować z wymiany bądź z "czarnego rynku" lektur i po prostu udać się do sklepu. Niesamowita recenzja, która przeniosła mnie w magiczny świat lektury. A całkowity bark wad jeszcze bardziej zachęca mnie do sięgnięcia po nią!
    Pozdrawiam.
    PS. Twoja recenzja stanowiła miły uprzyjemniacz przerwy, jaką sobie zaserwowałam o godzinie prawie 4 nad ranem odstawiając na chwile książki do nauki teorii literatury... a egzamin już o 14.00 uh! Trzymajcie kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  60. Ruda - aż dziw mnie bierze, że o "Magicznych latach" nie słyszałaś. :)

    Fuzjo - dziękuję za ciepłe słowa. :) A książkę warto mieć w oryginale, bo ładnie się prezentuje i warto wydać na nią te parę zł - jest warta swojej ceny. :) Cudnie przenieść się na trochę w ten inny, chwilami mroczny, ale dalej fantastyczny świat. :) Cieszę się, że moja recenzja była dla Ciebie pretekstem do przerwy w nauce; nauka do późna, już prawie zapomniałam jak to jest. ;) Trzymam kciuki za egzamin! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  61. Po takiej pochlebnej recenzji nie sposób będzie przejść obok tej książki obojętnie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  62. Czytałam tę książkę i wydawała mi się bardzo magiczna; nie wiem dlaczego, tak po prostu, ot co. :) Nie mam do niej kompletnie żadnych zastrzeżeń.

    malgorzatkawp.pl@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  63. Felicjo - i słusznie, bo książka warta jest uwagi. :)

    Małgosiu - bo ta książka jest magiczna, nic zatem dziwnego, że miałaś takie odczucia. :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Ech, sama nie wiem... Recenzja jest niezwykle zachęcająca, wysoka ocena jednoznacznie daje do zrozumienia, że po prostu należy sięgnąć po tę książkę, ale jakoś czuję, że nie jest ona dla mnie... Zresztą, jak na nią wpadnę, to dopiero wtedy będę się zastanawiać ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  65. Cinammon - skuś się kiedyś, warto. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  66. przeczytałam recenzję i już wiem, że za długo by było czekać na nią w bibliotece i idę do księgarni. A miałam sobie zrobić odwyk od kupowania książek ... ;)

    OdpowiedzUsuń
  67. Katalino - co się odwlecze to nie uciecze. Zaczniesz odwyk po zakupie "Magicznych lat". :)

    OdpowiedzUsuń
  68. O kurczę, taka dobra książka!? Z wielką chęcią bym ją przeczytała - a Tobie bardzo zazdroszczę i gratuluję recenzowania dla LC :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Marto - dzięki! :) A "Magiczne lata" polecam po stokroć. :) Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  70. Moje dziecko we mnie chce ją przeczytać!! :D

    OdpowiedzUsuń
  71. Bujaczku - posłuchaj głosu tego dziecka. :) Oboje będziecie zadowoleni. :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Nie ma wad? I to mówi Książkówka? To ja zdecydowanie muszę sięgnąć!

    OdpowiedzUsuń
  73. Mery - tak, mówię to ja. :) Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  74. Papierowy Księżyc rozpieszcza czytelników - wydaje po prostu książki w przepięknych okładkach ;) W po twojej recenzji ta książka wędruje do mojego "Must read" ;)

    OdpowiedzUsuń
  75. Catalino - nie tylko w pięknych okładkach co i same książki są świetne. :) Cieszę się, że Cię zachęciłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  76. Już sama okładka bardzo zachęca do sięgnięcia po książkę, a Twoja recenzja dodatkowo pobudza apetyt. Dopiszę sobie tę książkę do listy i może któreś dnia i ja dam się jej porwać. :)

    http://soy-como-el-viento.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  77. AnnRK - skuś się koniecznie, bo warto. :)

    OdpowiedzUsuń
  78. Nie miałam ochoty na tą książkę, ale twoja recenzja to zmieniła. Po prostu muszę przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  79. Wakacyjna - cieszę się. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  80. Nigdy bym nie pomyślała, że książka o tak wdzięcznym tytule i sympatycznej okładce może mieć coś wspólnego ze zbrodnią ;)
    Twoja recenzja jest bardzo zachęcająca, więc mam nadzieję, że kiedyś będzie mi dane przeczytać "Magiczne lata".

    OdpowiedzUsuń
  81. Bahari - tego Ci życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  82. Bardzo kusząca recenzja :) Koniecznie muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  83. Olu - oj tak, koniecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  84. No proszę, zachęciałaś mnie tą recenzją. A już zwłaszcza podstawową wadą, jaką ma ta książka. Zapisuję tytuł do przeczytania!

    OdpowiedzUsuń
  85. Nailo - heh, cieszę się. ;) Koniecznie dorwij "Magiczne lata". :)

    OdpowiedzUsuń
  86. Ależ recenzja! Jestem zachwycona :) Grzechem byłby nie przeczytać tej książki. Muszę się o nią postarać. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  87. Sylwio - koniecznie musisz. :) warto! :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  88. Książka bez wad? Brzmi magicznie! Muszę po nią sięgnąć, koniecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  89. Ffer - koniecznie i to szybciutko. :)

    OdpowiedzUsuń
  90. Spotykam coraz więcej pozytywnych opinii na temat tej książki, choć usłyszałem o niej dopiero kilka dni temu. Widać musi mieć coś w sobie. Jesli tylko nadarzy się okazja, natychmiast po nią sięgam:D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  91. Simon - oj tak, wierz mi, że ma coś w sobie. A co? Sam sprawdź. :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  92. juz nie moge sie doczekać kiedy zacznę czytać ta książkę!! :) recenzja rewelacyjna :)

    OdpowiedzUsuń
  93. OliwkoEwo - dziękuję. :) Książka jest świetna!

    OdpowiedzUsuń

SPAM, reklamy, wulgaryzmy oraz komentarze niezwiązane z tematyką wpisu bezwzględnie usuwam.