piątek, 27 marca 2015

Milcząca siostra - Diane Chamberlain





tłumaczenie: Tomasz Wilusz
tytuł oryginału: The Silent Sister
wydawnictwo::  Prószyński i S-ka
data wydania: 19 lutego 2015
ISBN: 9788379611676
liczba stron: 456


A jeśli całe twoje dotychczasowe życie okazuje się zbudowane na kłamstwie…

Takie słowa widnieją na okładce najnowszej powieści pt. „Milcząca siostra” autorstwa uznanej amerykańskiej powieściopisarki Diane Chamberlain. Zdanie to, początkowo wzbudzające jedynie drobny niepokój, po zakończonej lekturze uderza w czytelnika ze zdwojoną siłą. Co byś zrobił, gdyby twoje spokojne, ułożone życie w ciągu chwili zmieniło się o 180 stopni? A ludzie, którym ufasz i których kochasz, tak naprawdę powinni odgrywać w twoim życiu zupełnie inną rolę, niż to było dotychczas? Co, jeśli cały twój świat, który tak misternie sobie budowałeś, od lat opiera się na fundamencie z kłamstw? Bez wątpienia jest to porażająca perspektywa, ale dokładnie taki scenariusz spotkał główną bohaterkę powieści Chamberlain, Riley MacPherson.

Historia rozpoczyna się w jednym ze smutniejszych momentów życia Riley: chwilę po śmierci jej ojca. Pozostawił on po sobie całkiem pokaźny majątek, w tym dom rodzinny. Dziewczyna chce jak najszybciej uporać się z formalnościami dotyczącymi spadku oraz pozbyć się tego, czego nie chce zatrzymać. Jednocześnie usiłuje uporać się ze smutkiem po utracie ojca i nauczyć żyć ze świadomością, że oprócz brata nie ma żadnej rodziny. Matka zmarła już jakiś czas temu, a jej dużo starsza siostra Lisa lata temu popełniła samobójstwo na skutek ciężkiej depresji. Tak jej się przynajmniej wydawało do chwili obecnej.

Dowody znalezione podczas sprzątania domu wskazują na pewne nieścisłości w kwestii rzekomej śmierci siostry. Osoby z bliskiego otoczenia Riley zdają się coś wiedzieć na ten temat, jednak niekoniecznie chcą o tym mówić. Jak więc wygląda prawda? Prawda jest dużo bardziej zagmatwana, niż mogłoby się wydawać. To, co kobieta brała do tej pory za pewnik, stało się wielką niewiadomą, nie tylko pod względem tajemniczych losów jej siostry, lecz także jej własnych. Może jej obecne życie było naznaczone samotnością, ale cechowała je dobrze jej znana i bezpieczna stabilność. W jednej chwili straciła także to…

Chamberlain stworzyła powieść wyjątkowo emocjonującą, gdzie czytelnik przeżywa losy bohaterki wraz z nią. Wszelkie negatywne odczucia, których ona doświadcza, spadają również na nasze barki. Na szczęście tak samo jak ona pragniemy rozwikłania całej tej zagadki związanej z przeszłością Riley i epilog nam to przynosi. Czy czułam się usatysfakcjonowana zakończeniem, które wybrała pisarka? Nie do końca. Idąc tropem całej powieści: brakło mi tu emocji i silnego zwrotu akcji. Można śmiało powiedzieć, że finisz jest przewidywalny. Cóż, oby tylko dla mnie.

Książka poprowadzona jest prostym i charakterystycznym dla Chamberlain stylem. Jak zawsze w jej przypadku, liczy się tu akcja i jej zwroty – teraz też stoją one na wysokim poziomie (z wyjątkiem zakończenia). Jeśli ktoś preferuje pierwszoosobową narrację oraz liczne retrospekcje, to nie zawiedzie się, ponieważ i tym razem u Chamberlain tego nie zabrakło. Podziwiam jej talent do tak zgrabnego i płynnego łączenia jednego z drugim; widać tu jak na dłoni dobry warsztat autorki.

Podsumowując: Diane Chamberlain kolejny raz mnie nie zawiodła. Znów stworzyła porywającą historię, która mocno chwyta za serce, i z uwagi na naprawdę dobry pomysł na fabułę powieści znów nie dała mi się nudzić. Czasem mam wrażenie, że wyobraźnia pisarki nie ma żadnych granic oraz że jest studnią bez dna, z której może czerpać wiadrami bez obawy, że kiedykolwiek wyschnie. Serdecznie polecam lekturę „Milczącej siostry” każdemu!

Ocena: 5,5/6

Oficjalna recenzja dla portalu Lubimy Czytać - LINK.

38 komentarzy:

  1. Z niecierpliwością czekałam na Twoją opinię i przyznam, że i dla mnie finisz, choć tak wyczekiwany, był poniekąd przewidywalny. Jednak nawet to nie było w stanie zmienić mojego zdania, że to powieść, która dogłębnie wciąga czytelnika. Nie zawiodłam się i miło spędziłam czas z prozą Chamberlain. Z tą studnią - ciekawa koncepcja :) Muszę nadrobić poprzednie publikacje autorki i potem wyczekiwać kolejnej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zgadzam się, że zakończenie jest przewidywalne, ale to i tak nie psuje całości powieści, która jest bardzo udana. Powiem nawet, że jest jedną z najlepszych autorstwa tej pisarki, które miałam okazję czytać. :)

      Usuń
  2. Kolejna do listy "must read" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam pierwszoosobową narrację, możliwość wejścia w skórę bohaterów jest dla mnie nie lada gratką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też i kompletnie nie rozumiem tych, którzy jej nie lubią. :)

      Usuń
  4. Nie wiem, jak autorka to robi, ale ja pokochałam jej twórczość za sprawą tylko jednej książki "Dobry ojciec". Teraz konsekwentnie chce dokupić pozostałe powieści autorki. A na "Milczącą siostrę" mam ogroooooomną ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei polubiłam ja za "Sekretne życie Ceecee Wilkes" i mam już wszystkie wydane u nas jej książki. :)

      Usuń
  5. Myślę, że ta historia mogłaby do mnie trafić...

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie powieści które wciągną mnie na kilka ładnych NOCNYCH godzin czytania a na tą już dawno miałam chrapkę tylko jak zwykle za mało czasu i budżet też mógł by być większy

    OdpowiedzUsuń
  7. Już dawno nie czytałam żadnej powieści Chamberlain. ostatnio to chyba były ''Kłamstwa'', a na półce czeka ''Zatoka o północy''. Powyższa pozycja także mnie intryguje, ale raczej nieprędko po nią sięgnę, bo muszę najpierw uporać się z innymi zaległościami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nie zapominaj na dobre o Chamberlain. :)

      Usuń
  8. Ja na pewno przeżywałabym razem z bohaterką te wszystkie emocje. Muszę koniecznie poznać tę książkę

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Twoje klimaty, więc jak najbardziej. :)

      Usuń
  10. Świetna książka, dzięki Tobie poznała D. Chamberlain i jej książki :) Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jak miło. :) Polecam się na przyszłość. :D

      Usuń
  11. Zgadzam się z Tobą, że brakło emocji i silnego zwrotu akcji. Dla tego uważam , że książka wypadła słabo w świetle innych w dorobku literackim pani D. Chamberlain.
    Nie wiem tylko czemu później zaprzeczasz pisząc cytuję [ Jak zawsze w jej przypadku, liczy się tu akcja i jej zwroty – teraz też stoją one na wysokim poziomie.] Z tym nie mogę się zgodzić, bo czytałam wiele jej książek i nie wszystkie wzbudziły we mnie entuzjazm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko przy zakończeniu zabrakło mi tych emocji i ciekawego zwrotu akcji. Jeśli chodzi o ogół fabuły, to wg mnie emocji nie brakowało, ale każdy ma swoje odczucia. :) A w zdaniu, które cytujesz faktycznie zabrakło słów "oprócz zakończenia", dzięki za zwrócenie na to uwagi. :)

      Usuń
  12. A ja mimo solennych obietnic, że to zmienię, ciągle nie znam twórczości autorki... :) Oczywiście czuję się zachęcona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pora obietnice zmienić w czyn, moja droga. :)

      Usuń
  13. Jakiś taki wstyd, bo jeszcze nic Chamberlain nie czytałam o_O A widzę, że już czas to zmienić - zapisuję tytuł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstyd i to duży. ;) Myślę, że książki tej pani spodobałyby się Tobie. :)

      Usuń
  14. W przyszłym miesiącu mam zamiar w końcu poznać twórczość tej autorki, ale zacznę od wcześniejszych jej książek. Na tą też mam wielką ochotę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam książki tej pani. Te, które sama czytałam wypadły w najgorszym wypadku tylko dobrze w moim odczuciu. :) A to o czyms świadczy. :)

      Usuń
  15. Nie lubię książek, którego autorzy mają prosty i niewyszukany styl pisarski... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ta pani ma za to głowę pełną pomysłów na ciekawe fabuły. Świetnie się czyta jej książki. :)

      Usuń
  16. Intrygująca fabuła, muszę poszukać :) Tej autorki czytałam na razie tylko "Kłamstwa".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Milcząca siostra" jest w moim odczuciu znacznie lepsza od "Kłamstw". :)

      Usuń
  17. Musze przyznać, że jeszcze nic nie czytałam tej autorki. Może kiedyś się skuszę ;) Choć powieści obyczajowe wolę polskie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Chamberlain też warto się skusić. :)

      Usuń
  18. Nie znam autorki ale ta pozycja i mnie zaciekawiła i jak widzę wysoką notę u Ciebie ma :)))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo dużo dobrego czytałam na temat twórczości Diane Chamberlain i sądzę, że jej pisarstwo mogłoby mi przypaść do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Od dłuższego czasu zastanawiałam się nad jej przeczytaniem ale Twoja recenzja to był ten impuls żebym się wreszcie do tego całkowicie skłoniła :)

    OdpowiedzUsuń

SPAM, reklamy, wulgaryzmy oraz komentarze niezwiązane z tematyką wpisu bezwzględnie usuwam.