poniedziałek, 6 maja 2013

Mały sukces :)



UWAGA! 



Osoba nagminnie kopiująca (bez zgody autora) cudze recenzje!




Sprawdź, czy nie ma tam także Twojego tekstu. http://matthyrefrends.blogspot.com


Informujcie innych!

*******************

Jak widzicie, blog plagiatora został zamknięty. Mam nadzieję, że to były działania administracji i liczę, że bloger nie wróci, ale różnie może być, więc miejcie oczy szeroko otwarte! :)

78 komentarzy:

  1. Co za człowiek... dzięki za ostrzeżenie, prześlę dalej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, koniecznie przekaż dalej! To, co zrobił ten człowiek to zwyczajne świństwo... Trzeba z tym walczyć!

      Usuń
  2. Co za chamstwo. Przynajmniej dzięki uwadze blogerów nie poprowadzi zbyt długo i szczęśliwie swojego "bloga"...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem czy się śmiać, czy też płakać:

    "Recenzje dodawane na bloga są tylko i wyłącznie moimi przemyśleniami i wrażeniami, które dotyczą danej książki i są tylko i wyłącznie mojego autorstwa!" - z informacji zamieszczonych na profilu Google+ użytkownika Matthy ReFrends.

    Co za ludzie dziś chadzają po tym świecie... rzeczywiście brak słów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie to jakiś smarkacz, który się świetnie przy tym bawi, ale złodziejstwo to złodziejstwo...

      Usuń
    2. Też tak myślę, bo usuwanie komentarzy rozgniewanych blogerów to zachowanie niebagatelnie infantylne.

      Usuń
    3. To, że usuwa komentarze pod nieswoimi recenzjami to jedno. Ale niech chociaż dwie osoby zgłoszą to na policję - w internecie nic nie znika, szybko go/ją złapią i pociągną do odpowiedzialności. :)

      Usuń
    4. Jeśli to smarkacz to nic mu nie zrobią. Jeśli dorosły to - podejrzewam - też nic specjalnego. Chciałbym, by ten blog został zamknięty przez administrację.

      Usuń
    5. Ja nie wiem jak się można przy tym świetnie bawić...

      Usuń
    6. Ewciu, nawet jak zamkną bloga, to nie wiadomo, czy nie otworzy innego... :/ No cóż, przykra sprawa.

      Usuń
  4. Co za chamstwo!
    Nie rozumiem jaki jest sens w prowadzeniu bloga i wklejaniu na niego cudzych recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  5. 5 recenzji i wszystkie skopiowane??

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki za informację, dobrze wiedzieć, że ktoś czuwa. Co ciekawe wielu ludzi nie określiłoby tego mianem kradzieży. Prawo autorskie jest nagminnie łamane, a tak łagodnie karane...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama dowiedziałam się, dzięki wiadomości od zupełnie obcej mi osoby na Facebooku. Jak dobrze, że są jeszcze tacy ludzie...

      Usuń
  7. Nie rozumiem, jak można tak bezczelnie kopiować czyjeś teksty... Skoro "autor" nie potrafił się wysilić, by zrecenzować książki, to najwyraźniej nie ma nic do powiedzenia i nie powinien prowadzić bloga.
    Takie postępowanie trzeba piętnować. Szkoda tylko, że wszystkie posty dotyczące plagiatu wpłyną na wzrost odwiedzin jego bloga...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też się zastanawiam jaki w plagiacie sens...

      Usuń
    2. I dobrze, niech odwiedzają złodzieja tekstów...

      Usuń
  8. Nie ogarniam takich ludzi... -_-

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mogę uwierzyć, że istnieją tak chamskie osoby! Trzeba mieć tupet, żeby kopiować czyjąś pracę.

    OdpowiedzUsuń
  10. przesłałam dalej brak słów na takich ludzi :/

    OdpowiedzUsuń
  11. To jest okropne. Jak można w ogóle zrobić coś takiego? Przecież to zwykłe złodziejstwo!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawe jest tylko, czy nawet jeśli ten blog zostanie usunięty, osoba po raz kolejny nie posunie się do czegoś takiego. Po co? Dla zabawy. Chociaż w gruncie rzeczy nie wiem, co jest w tym takiego zabawnego, no chyba że kogoś cieszą komentarze zdenerwowanych autorów recenzji, które i tak są usuwane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to może być przysłowiowa walka z wiatrakami, ale nie wyobrażam sobie, by nie reagować w ogóle na coś takiego.

      Usuń
    2. No właśnie... Ale miejmy nadzieję, że to tylko nieprzyjemny epizod w świecie bloggerów. I nigdy więcej takich!

      Usuń
    3. Chciałabym w to wierzyć, że to tylko jednorazowy epizod, ale szanse na to marne. :)

      Usuń
  13. Po co? Dlaczego? Dlaczego? czy osoby tej nie stać na wysilenie się żeby napisać parę słów o przeczytanej książce ... szkoda słów.

    OdpowiedzUsuń
  14. Szok!!! Recenzje skopiowane słowo w słowo. Nie mogę uwierzyć, że tacy ludzi istnieją!!??

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam o tym u Jarki, która była "ofiarą" działalności tego "blogera"... Naprawdę nie rozumiem po co to komu... Chciał pisać, niech zacznie od kilku zdań, a nie bierze się do tak haniebnych czynów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko ona była jego ofiarą. Ja też. :/ I inne osoby.

      Usuń
    2. Ja też po raz pierwszy przeczytałam o tym u Jarki, ale nie zaglądałam nawet na ten blog żeby mu nie podnieść statystyk. Dla mnie to wszystko nie ma sensu, po prostu nie rozumiem takich ludzi

      Usuń
  16. Obrzydliwe i żałosne. Brak słów!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. O co takim ludziom chodzi bo nie rozumiem> To po co prowadzić bloga jak się nie chce samemu pisać?

    OdpowiedzUsuń
  18. Żałosne zachowanie. Niestety, wiele osób uważa, że plagiatowanie cudzych tekstów to nie kradzież.

    OdpowiedzUsuń
  19. Tępić, tępić! A jak zgłosicie i zamkną mu bloga, to niech otwiera sobie nowego, ale tego już nie będzie mieć. Jest tu jakiś prawnik, który mógłby coś powiedzieć na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
  20. To naprawdę okropne! Bardzo ci współczuję, że ten złodziej skopiował twój tekst. Może więcej osób wejdzie na jego blog, ale pewnie tylko dlatego, żeby powiedzieć mu, że to żałosne.
    Bardzo mi przykro, że tacy ludzie istnieją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz do tego, co dopisałaś: i bardzo dobrze!

      Usuń
  21. No i już bloga nie ma, kariera recenzenta się póki co skończyła.

    OdpowiedzUsuń

  22. Własnie też kliknęłam i wyświetliło się, że blog został usunięty. Całe szczęście.
    Precz koszmaro!

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie potrafię zrozumieć tego typu ludzi... Jak tak można :/

    OdpowiedzUsuń
  24. Pewnie się wystraszył i usunął bloga i dobrze, oby wyciągnął wnioski i nie robił tego więcej... Brak słów na takich ludzi, brak uszanowania ludzkiej pracy intelektualnej, brak skrupułów i tak by można wymieniać w nieskończoność...Oby takie sytuacje przykre się nie zdarzały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej obstaję przy tym, że to administracja usunęła bloga.

      Usuń
  25. Wygląda na to, że blog został usunięty ;-)
    To oznacza, że akcja informacyjna podziałała i prawdopodobnie "bloger" się przestraszył!

    OdpowiedzUsuń
  26. Blog usunięty, ale to nie znaczy, że nie wróci. Nie tak dawno była afera z inną blogerką, która miała gdzieś komentarze ludzi, którym ukradła teksty i naprzemiennie usuwała i przywracała swojego bloga. Mam nadzieję, że ten już nie powróci.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ufff.... Blog został usunięty. I dobrze!! Oby to był jednak jednostkowy przypadek.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  28. Niestety już nie zdążyłam zobaczyć czy tam były też moje teksty, ale dobrze, że ktoś się tego bloga pozbył. Już kiedyś poruszałam ten temat na FB. Jak wiesz, mam zainstalowany wykrywacz kopiowania tekstów i wiem, że moje wpisy są kradzione nagminnie. Głównie chodzi o cykl o Kraszewskim i powieść. Kiedyś moja koleżanka-blogerka, która prowadzi blog kulinarny odkryła, że jej przepisy są kopiowane wraz ze zdjęciami jej autorstwa. Ten ktoś nawet nie zadał sobie trudu, aby ze zdjęć usunąć adres bloga mojej koleżanki. Ludzka bezczelność nie zna granic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, Twoich tekstów tam na pewno nie było. Było ich tylko kilka i każdy właściciel już wiedział, że jego tekst tam wisi tzn. wisiał. :)

      Usuń
  29. A to raczej duży sukces:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Totalna głupota. Nigdy nie zrozumiem takich działań - co ta osoba sobie myślała, co miała w głowie? Chciała się wylansować na cudzym myśleniu, czy niby "dobrze" zabawić. Dziwny jest ten świat...

    OdpowiedzUsuń
  31. Widzę, że blog został usunięty. Całe szczęście. Mam nadzieję, że nie założy nowego.

    OdpowiedzUsuń
  32. Dobrze, że blog został zamknięty. Może odstraszy to trochę inne osoby, które mają podobne pomysły. Kopiowanie cudzych tekstów to nic innego jak kradzież własności intelektualnej. Po to zostało wprowadzone prawo autorskie, by takie sytuacje się nie zdarzały. Ale jak widać Polak potrafi...

    OdpowiedzUsuń
  33. Uuuaa, dzięki za informację :D. Ale na szczęście jak na razie problem zażegnany :).

    OdpowiedzUsuń
  34. Szkoda, że tak szybko usunięto - zobaczyłbym, co tam nawywijał ten gagatek! Jednak mimo wszystko dobrze, że zażegnano problem ;) I dziękuję za ostrzeżenie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. I dobrze, że blog usunięto. Mam tylko nadzieję, że już więcej go nie zobaczę i nie założy nowego.

    OdpowiedzUsuń
  36. To nie jest mały sukces. To wielki sukces! :D Dzięki ludziom, który się w to zaangażowali! Teraz tylko pozostaje mieć nadzieję, że taka sytuacja się nie powtórzy... :(

    OdpowiedzUsuń
  37. Teraz trzeba po prostu wpisywać co jakiś czas jedno lub dwa zdanka ze swoich recenzji w google żeby sprawdzić, czy się gdzieś nie pałęta. Zawsze to jakaś kontrola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie...ale znowuż trafić na jedną skopiowaną recenzję, jeśli ma się ich trochę to już wyczyn. :)

      Usuń
  38. Biorąc pod uwagę szybkość reakcji i ich efekt, plagiatorzy są bez szans! :P

    OdpowiedzUsuń
  39. Cieszę się, że blog został usunięty. Miejmy jednak nadzieję, ze już nie powróci... Ech, nie lubię takich bezczelnych ludzi, którzy kopiują czyjąś pracę. To zwyczajna kradzież!

    btw. chcę Cię zaprosić na swój "kawałek sieci" (bo jeszcze tego nie zrobiłam ;). Liczę na jakieś porady dot. pisania recenzji książek. http://dom-z-ksiazkami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwielbiam takie sytuacje... Nie wiem, po co ktoś zakłada blog, by kopiować cudzą pracę? By wyłudzać ksiązki od wydawnictw? Czy o co kaman?

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja również miałam kiedyś do czynienia z plagiatorem. Pewna życzliwa (anonimowa) osoba napisała mi, że znalazła jedną z moich recenzji (właściwie jej większą część) na innym blogu, więc natychmiast zainterweniowałam i wkrótce potem blog został usunięty. Żeby było śmieszniej, osoba, która go założyła, była podobno płci męskiej (tak wynikało z info 'o mnie'), ale już nie bawiła się w to, żeby przy kopiowaniu tekstu zmienić rodzaj użytych przeze mnie czasowników z żeńskiego na męski...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku było dość podobnie. Raz używał rodzaju męskiego a raz żeńskiego odnośnie siebie. ;)

      Usuń
  42. Po prostu nie rozumiem takich ludzi...

    OdpowiedzUsuń
  43. Czy ta osoba kopiowała też Twoje recenzje? Wcale bym się jej nie dziwiła, bo piszesz rewelacyjnie, ale po prostu nie rozumiem kradzieży intelektualnej... Przecież to naprawdę nie jest trudne by napisać jakąś recenzję... trudniej jest napisać super recenzję, ale to się robi przecież z wiekiem i wprawą, prawda? Ech, no nic... może ta osoba już więcej tak nie postąpi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety skopiowała moja recenzję. Grunt, że już go nie ma i oby nie wrócił.:) Dzięki za miłe słowa. :)

      Usuń
  44. Też mnie dziwi, po co ktoś to robi... Ale cieszę się, że udało się szybko tę sprawę załatwić i oby takie sytuacje nie miały miejsca, albo przynajmniej powtarzały się jak najrzadziej.

    OdpowiedzUsuń
  45. Spotkało mnie gorsze doświadczenie. Kradzież tożsamości na NK. Dwa razy. Zemsta za odrzucenie zaproszenia. Administracja NK zareagowała wzorowo.
    Dobrze, że byłam przezorna i ukryłam większość informacji o sobie - galerię, ukończone szkoły, wiek. Informacje o sobie udostępniłam tylko znajomym.
    Ale jak widać to nie wystarczyło - oszust posłużył się zdjęciem głównym. Teraz mam zamiast zdjęcia grafikę, w dodatku zaznaczyłam opcję "nie pokazuj mego profilu w wyszukiwarce".
    Jak chcesz - zajrzyj na moje blogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, też nieciekawa sytuacja. :/

      Usuń

SPAM, reklamy, wulgaryzmy oraz komentarze niezwiązane z tematyką wpisu bezwzględnie usuwam.