czwartek, 8 sierpnia 2013

"Seryjni mordercy XX wieku. Prawdziwe historie" Anna Poppek




wydawnictwo: G+J
data wydania: 2013 
ISBN: 9788377784013
liczba stron: 288


Ponieważ w moim życiu nie ma miłości, zastąpiłem ją nienawiścią”


Widzisz go codziennie, to twój sąsiad. Niemal każdego ranka wymieniacie uśmiechy i mówicie sobie „dzień dobry”. Rzadko rozmawiacie, ale gdy zachodzi taka potrzeba, on ochoczo ci pomaga. Dziwisz się, że taki sympatyczny i uczynny człowiek jest w życiu sam. W zasadzie nigdy nie widziałeś, by odwiedzał go ktoś regularnie – jakiś znajomy czy ktoś z rodziny. Może to dlatego, że o siebie nie dba? Przez ten natarczywy i odstręczający zapach, który uporczywie trzyma się jego drzwi wejściowych? Na tym jednak kończą się twoje rozważania na ten temat. Mijają kolejne dni. Pod koniec jednego z nich wracasz po trudach pracy do domu i widzisz, jak twój przemiły sąsiad zakuty w kajdanki jest odprowadzany w asyście policji do radiowozu – nie możesz się temu nadziwić! Po paru godzinach, gdy – uporawszy się z obowiązkami – w końcu włączasz wieczorne wiadomości, słyszysz: „Po wielu dniach nieustających poszukiwań zatrzymano dziś seryjnego mordercę, który w wyjątkowo brutalny sposób pozbawiał życia młode kobiety. Wstępnie mówi się o kilkudziesięciu ofiarach…” Potem mętnym wzrokiem patrzysz na pozbawiające złudzeń zdjęcia ulicy, przy której mieszkasz, oraz tych charakterystycznych drzwi wejściowych, które widzisz codziennie naprzeciwko swoich…

Choć powyższy scenariusz to tylko mój wymysł, nie jest on tak całkiem pozbawiony realizmu. Ba, on ma go więcej, niż mogłoby się komukolwiek wydawać… Seryjni zabójcy, bo to o nich chcę dzisiaj mówić a propos książki Anny Poppek pt. „Seryjni mordercy XX wieku. Prawdziwe historie”, są bardzo charakterystyczni pod względem społecznym. Często to samotnicy, bardzo grzeczni i uczynni, kryjący pod tą maską potworów w ludzkiej skórze.

Jestem prawdopodobnie najbardziej samotnym człowiekiem na świecie. Ponieważ w moim życiu nie ma miłości, zastąpiłem ją nienawiścią.[1] (Richard Kukliński)

zdjęcie pochodzi z książki


Ile historia zna już takich przypadków? To trudno zliczyć, jednak przybliżenia sylwetek tych morderców, którzy zapadli w pamięć milionów ludzi na całym świecie, podjęła się dziennikarka, publicystka i redaktorka, Anna Poppek. Zanim jednak autorka przeszła do przedstawiania tych niechlubnych biografii, pokusiła się o bardzo interesujący i świetnie uzupełniający całość wywiad z profesorem Brunonem Hołtysem – prawnikiem specjalizującym się m.in. w kryminalistyce, kryminologii i wiktymologii. Profesor przybliża nam w teorii, kim są seryjni mordercy, z jakich środowisk się wywodzą, czym się kierują, wybierając ofiary, oraz odpowiada na wiele wnikliwych (a nawet w niektórych przypadkach, nieco kontrowersyjnych) pytań. Po takim wstępie jesteśmy już przygotowani do zmierzenia się z najsłynniejszymi mordercami XX wieku…

zdjęcie pochodzi z książki
Pojawia się wśród nich Charles Manson – postać, która urosła do rangi legendy, bowiem w tym przypadku mamy do czynienia z mordercą, który… nie zabijał. Jako przywódca sekty i człowiek o silnej osobowości potrafił nakłonić jej członków do popełnienia najokrutniejszych czynów. To oni pozbawili życia żonę Romana Polańskiego – Sharon Tate. Manson nadal żyje i odsiaduje swój wyrok.
Poznajemy także historię życia Teda Bundy’ego, który zwabiał swoje przyszłe ofiary – kobiety w różnym wieku – wzbudzając w nich litość.
Co ciekawe, publikacja ta nie traktuje tylko o zabójcach z odległych krajów. Anna Poppek przypomina, że także na naszym polskim podwórku nie brak było psychopatów, przed którymi wieczorami drżał cały kraj.
Jednym z najbardziej przerażających, opisanych tu morderców był Bogdan Arnold, zwany „Władcą much” z Katowic. Informacje o tym, do czego był zdolny, na pewno są w stanie poruszyć, co więcej – przerazić każdego… Jest też Zdzisław Marchwicki, który bezwiednie pomógł w awansie społecznym kilku ważnym osobom. Oprócz tych postaci w książce mowa jest o wielu innych, które na przemian fascynują pod względem psychologicznym i przerażają stopniem swojego okrucieństwa.

Podczas lektury wielokrotnie łapałam się za głowę – dosłownie. Głównie z dwóch powodów. Po pierwsze, to, do czego zdolni byli mordercy, przechodzi ludzkie pojęcie. Najbardziej wymyślne i przerażające horrory nie umywają się do scenariuszy z życia tych mężczyzn. Jest w nich wszystko: brutalność, skrajny sadyzm, wyuzdane praktyki seksualne, najgorsze perwersje, jakie znała ludzkość, pedofilia, kanibalizm…
Po drugie, błędy organów ścigania i sądów w niektórych przywołanych sprawach wprost porażają – jak się okazuje, wiele ofiar nie straciłoby życia, gdyby nie popełniono kardynalnych błędów. Prawda, to tylko ludzie i też się czasem mylą, ale w takich przypadkach oczekujemy jednak stuprocentowej skuteczności. Jak tu o niej mówić, gdy motywacją do działania jest dla stróżów prawa przede wszystkim chęć awansu i zaspokojenia opinii publicznej? Oto jak skazano Marchwickiego:

Sąd: Czy oskarżony jest mordercą?Marchwicki: No, z tego co słyszałem, co się dowiedziałem, no to chyba tak…[2]

To oczywiście nie jedyne wnioski, jakie się nasuwają po lekturze „Seryjnych morderców XX wieku”. Bardzo dużo myślałam o cechach łączących tych zbrodniarzy, o okolicznościach, które sprawiły, że stawali się bestiami. Wiele różnych myśli kotłuje się w mojej głowie do tej pory, ale to już temat na wywód dłuższy niż ta recenzja…

Zakończę ją fragmentem pamiętnika pisanego przez jednego z katów, dającym pewną dozę  nadziei (styl i oryginalna pisownia zachowane):

(…) wszyscy ci kturzy będą czytali ten pamiętnik niech wiedzą że nie warto jest zabijać te cierpienia które ja przechodze uniknie jedynie ten kto będzie przestrzegał piątego przykazania Bożego.[3]


Ocena: 5.5/6





[1] A. Poppek, Seryjni mordercy XX wieku. Prawdziwe historie, G+J, Warszawa 2013, s. 193.
[2] Tamże, s. 230.

116 komentarzy:

  1. To naprawdę świetna pozycja czytelnicza. Podobało mi się w niej to, że autorka uczula ludzi na nietypowe zachowania z pozoru porządnych obywateli, dobrych mężów i ojców, którzy później okazywali się seryjnymi mordercami. Gdyby ktoś z ich najbliższego otoczenia zareagował, być może uniknęłoby się wielu tragedii. Jak było w przypadku Teda Bundy'ego, którego wszyscy stroili sobie żarty, bo był podobny do poszukiwanego seryjnego mordercy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak...Wiele żyć dałoby się uratować gdyby ludzie reagowali i policja działała jak należy...

      Usuń
  2. Poppek czytałam książkę "Życie prywatne dyktatorów XX wieku". Podobał mi się jej styl, choć czegoś mi brakowało w tej publikacji. Aczkolwiek muszę Ci powiedzieć, że "Seryjnymi mordercami..." mnie zainteresowałaś i jeśli kiedyś będę miała okazję, to przeczytam tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja "Życia prywatnego..." nie czytałam, ale "Seryjni mordercy XX wieku" wg mnie jest świetną pozycją - nie miałam się do czego przyczepić. :)

      Usuń
  3. Świetna recenzja. Fakt, większość tych okrutnych złoczyńców jest w jakiś sposób samotna. Aż dziw bierze, iż gdyby analizować ich życiorysy, często znajduje się elementy styczne. Porzucenie, rozwód rodziców czy śmierć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet całą masę elementów stycznych - sama byłam w szoku jak wiele ich jest a mimo to seryjni mordercy latami mordują i uchodzi im to na sucho... Dzięki. :)

      Usuń
  4. nie przepadam za tak krótkimi książkami, które zajmują się kilkoma postaciami..ale skoro mówisz, że warto, to może..temat jest interesujący

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no książka nie mówi tylko o tych osobach, które wymieniłam w recenzji - jest ich znacznie więcej. :) Ja podałam tylko przykłady a książka ma prawie 300 stron, więc taka krotka też nie jest. :)

      Usuń
  5. Ta książka jest dla mnie. Powiedziałabym, że uwielbiam Mansona i Bundy'ego, ale o nie zabrzmiałoby zbyt dobrze. Więc uważam ich za bardzo interesujące postacie. I cieszę się, że autorka wzięła pod uwagę to, że nasz kraj też swoich oprawców ma. Choćby mężczyzna, który w najbliższym czasie ma wyjść na wolność i obiecał (!), że będzie zabijać dalej. To potworne co siedzi w głowach takich ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Manson to naprawdę...hipnotyzująca (na swój chory sposób) postać...Jak wiele innych morderców.

      Usuń
  6. Recenzja bardzo zachęcająca, książka brzmi obiecująco,więc na pewno przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tematyka jest ciężka, jednak i bardzo interesująca. Lepiej dowiedzieć się coś o metodach ich działania by zachowywać się ostrożnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że nawet znając te metody i charakterystyczne dla nich zachowanie to i tak mając takiego człowieka za sąsiada wile z nas by się nie zorientowało z kim ma do czynienia...

      Usuń
  8. Aż mnie dreszcz przeszedł. Te gęby są okropne, choć to chyba nie najlepsze słowo. Bo na przykład zupa niedosolona może być okropna. Kiedyś to się mówiło, że 25 lat dałoby się komuś za sam wygląd. Ja to taka wrażliwa jestem, więc nie wiem, czy dałabym radę to przeczytać. Ale z drugiej strony, dobrze wiedzieć na co zwracać uwagę u innych. Tylko trzeba też wyważyć emocje, żeby nie popaść w skrajność i jakąś obsesję i podejrzliwość. Bo można wtedy w każdym zobaczyć potencjalnego zabójcę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi, że te facjaty (że się tak wyrażę) są wyjątkowo miłe dla oka. Twarze innych opisywanych w tej książce seryjnych morderców robią jeszcze większe wrażenie...Negatywne oczywiście... Niektórzy faktycznie mieli kryminał wypisany na nich...

      Że można czasem kogoś podejrzewać niesłusznie o złe zamiary i zachowanie to fakt. Przecież nie brakuje zwykłych, dobrych ludzi, którzy są samotnikami z wyboru. Częściej jednak chyba jest tak, że ktoś jest tak dobry i spokojny, że aż uwierzyć nie można, że robi coś złego.

      Usuń
  9. Jeśli kogokolwiek interesuje temat seryjnych morderców to naprawdę warto zaopatrzyć się w tę książkę. Mnie najbardziej "poruszyła" historia starszego pana lubującego się w jedzeniu mięsa małych dzieci. Opis przygotowywania mięsa jest makabryczny.

    ukrytypoziom.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pana też kojarzę, ale nie chciałam serwować czytelnikom tak brutalnej historii w recenzji i jego akurat pominęłam. Brrr... Koszmar!

      Usuń
  10. Koniecznie chcę przeczytać! Podobno każdy ma kilka razy w życiu możliwość spotkania psychopaty, więc warto wiedzieć, co nasz może czekać ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy ja już go spotkałam...Hmm... :)

      Usuń
  11. Zdecydowanie mocna książka i świetnie zrobiona :)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo jestem ciekawa tej książki, ale chyba wolę spokojnie spać. Do tej pory nie mogę się otrząsnąć po książce:Drapieżcy. Pedofile Gwałciciele i Inni Przestępcy Seksualni, a czytałam ją już kilka lat temu. ale jeśli masz mocne nerwy to polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo już sam tytuł robi wrażenie, ale pewnie przeczytam. :)

      Usuń
  13. Statystki mówią, że 1 na 100 osób jest psychopatą. Mamy stuprocentową pewność, że spotkamy takiego człowieka w swoim życiu. Przerażające... Po książkę z chęcią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To niewiarygodne, do czego zdolny jest człowiek!
    Książka interesująca, z różnych względów, na pewno przeczytam!
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj niewiarygodne...Ta książka to potwierdza... Pozdrawiam! :)

      Usuń
  15. Bardzo ciekawa tematyka. Chętnie po nią sięgnę. Kiedyś interesowały kulisy zbrodni.

    OdpowiedzUsuń
  16. O tak, książkę dopisuję do swojego "jesiennego MUST HAVE". Zdecydowanie tę pozycję muszę mieć! :>

    Pozdrawiam,
    R

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, nie pożałujesz. :) Pozdrawiam!

      Usuń
  17. Bardzo ciekawa recenzja. Książka zdecydowanie w moich klimatach - dopiszę do listy moich lektur do przeczytania:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawa pozycja:) Psychika ludzka nie zna granic...

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:)

    http://pozeracz-slow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. To książka idealna dla mojego męża, dam mu o niej znać.

    OdpowiedzUsuń
  20. w koncu cos dla mnie! uwielbiam czytac, a jednoczesnie zgadywac co tez kierowalo takimi ludzmi. Dodaje do listy must read ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zupełnie zapomniałam o tej książce a mam ją przecież u siebie w domowej biblioteczce. Muszę zatem ją przeczytać, gdyż po twojej recenzji wnioskuje, że warto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo to koniecznie nadrób zaległości - szalenie interesująca książka. :)

      Usuń
  22. O! Od jakiegoś czasu chcę przeczytać tą książkę. Dobrze, że mi o niej przypomniałaś. ;] O Ryszardzie Kuklińskim dużo czytałam... i jestem wręcz pod wrażeniem jego psychiki.

    OdpowiedzUsuń
  23. mam dreszcze po tej Twojej recenzji... ale muszę się do tego dorwać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, nie wiem dlaczego, ale mnie to cieszy. ;) Książkę polecam!

      Usuń
  24. Na początku Twojej recenzji myślałam, że nie jest to pozycja dla mnie, jednak z każdym kolejnym zdaniem nabierałam na nią coraz większej ochoty. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  25. z zaciekawieniem przeczytałam Twoją recenzję i mam wielką ochotę na tę książkę, może to dziwnie zabrzmi, ale mordercy, ich motywy działania to temat, który mnie interesuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma w tym nic dziwnego, to co złe od zawsze fascynuje. :)

      Usuń
  26. Gdy zobaczyłam tytuł recenzji, od razu wiedziałam, że ta książka powinna mnie zainteresować. Pewnie bym po nią sięgnęła, ale przypuszczam, że potem pozostanie we mnie dużo niepokoju. Bo to jednak straszne - dowiadywać się o okropnościach, które popełniali na pozór zwyczajni ludzie. Ciekawe - ale straszne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka ma prawo wzbudzać niepokój, ale i tak warto ją przeczytać. :)

      Usuń
  27. Uwielbiam takie książki z tym dreszczykiem, tajemnicą... ach, chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mimo, że książek opartych na faktach nie trawię to jednak tutaj tematyka przeważa szalę na tę stronę "Czuję się zainteresowany" :D.

    Pozdrawiam ciepło :)!
    Melon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, myślałam, że bardziej zainteresuję Cię tą książką i dedykowaną recenzją. Szkoda. :) Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Dedykowaną!? Jakoś nie zanotowałem dedykacji typu: "Recenzję tę dedykuję mojemu najukochańszemu koledze z blogsfery - jakże skromnemu Melonowi", hahaha :D. No, ale miało być dłużej i było dłużej i tu ogromniasty plus dla Ciebie :D. Jednak na naprawdę muszę spasować ;p.

      Usuń
    3. No cóż...trudno...Przeżyję... ;) A co do dedykacji - to była dedykacja utajona. :P :)

      Usuń
  29. Trochę przerażające... ale mimo wszystko brzmi bardzo ciekawie. Chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet bardzo przerażające, ale i tak warte przeczytania. :)

      Usuń
  30. Uwielbiam różne kryminały, kryminologie, kryminalistyki, medycyny sądowe itd, więc temat bardzo w moim guście. Tylko co tak mało stron? ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też żałuję, że jest ich tylko tyle. :)

      Usuń
  31. Nie przepadam za Anną Popek, ale ta publikacja budzi moje zainteresowanie, więc przeczytam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Anna Poppek, nie Anna Popek - prezenterka. :) Byśmy się dobrze rozumiały. :)

      Usuń
    2. Ale wpadka, nie zwróciłam uwagi na podwójne "P". Byłam zdziwiona skąd u tej prezenterki zainteresowanie zbrodniami i teraz wszystko jasne. Dzięki za sprostowanie :)

      Usuń
    3. Podobnie pomyślałam, gdy pierwszy raz spojrzałam na okładkę, bo to drugie "p" też mi umknęło. :) Podejrzewam, że autorka często jest mylona z prezenterką. :)

      Usuń
  32. Ale hard core - to z pewnością coś dla mnie:D

    OdpowiedzUsuń
  33. Myślę, że książka jest bardzo ciekawa. Kiedyś interesowałam się taką tematyką, oglądałam wszystkie programy kryminalistyczne i filmy o takiej tematyce. Szczególnie utkwił mi film z S.Weaver o seryjnym mordercy "Psychopata". Teraz moja odporność psychiczna uległa skurczeniu i staram się mniej sięgać po tego typu pozycje, chociaż w powieściach fikcyjnych nadal znajduję dawne zainteresowania ;).
    O tej książce - tym bardziej, że jest prawdziwa, wystarczy mi to, co napisałaś. Jak na moje potrzeby - idealnie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, to już wiem, co dziś lub jutro będę oglądać - dzięki. :D Wiem, o czym mówisz. Wcześniej notorycznie sięgałam po tematykę obozową, teraz trochę przystopowałam z nią (nawet bardzo)... Pozdrawiam!

      Usuń
  34. Hmmm... Muszę się bliżej przyjrzeć sąsiadom. :P
    A tak serio. Książka szalenie mnie ciekawi, ale i przeraża. Czasami lepiej nie znać takich historii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem lepiej nie znać, ale i czasem lepiej znać...ja bardziej obstaję przy drugiej opcji. :)

      Usuń
  35. Co się może wydać dziwne, ale uwielbiam podobne historie. Są one przerażające i mrożące krew w żyłach, niemniej, mnie fascynują. Szczególnie z perspektywy samych morderców. Czym się kierowali, wybierając taką drogę życia? Co się stało w ich przeszłości, że zaczęli zabijać? Historię Marchwickiego znam bardzo dokładnie, bo przeczytałam o nim nie jeden artykuł. I zawsze, kiedy czytam o jego skazaniu, jestem wściekła. Przecież to mógł być niewinny człowiek! A co jeśli Wampir z Zagłębia nadal żyje i, tak jak napisałaś, codziennie mijam go na ulicy i mówię mu "dzień dobry"? Aż strach się bać.
    Ech, kończę wywód, bo znów zaczynam się denerwować. :) Pozycję z pewnością przeczytam. Już dodałam ją na półkę "Chcę mieć" na LC. :P
    Ciepło!
    Ew

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale mnie to nie dziwi - swego czasu chłonęłam wszystko na temat psychopatów, morderców itd. Teraz troszkę przystopowałam, co nie znaczy, że temat już mnie nie interesuje. :) Wręcz przeciwnie. :) Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Ach, czyli nie jestem sama, jakie to miłe. :) A jakie jeszcze książki o tej tematyce polecasz?

      Usuń
    3. Ciekawą i kontrowersyjną (ze względu na skrajne opinie) książką jest "Polowanie na ludzi" Leytona. "Efekt Lucyfera" Zimbardo to pozycja obowiązkowa. :) Sama mam też w planach "Spowiedź mordercy. Prawdziwa historia meksykańskiego zabójcy" C. Bowdena, M. Molloy i "Polskie morderczynie" Bondy. :)

      Usuń
  36. Czytanie o seryjnych mordercach nie jest łatwe, nawet mnie czasem jeszcze wykrzywia, a sporo o tej tematyce czytałam i się uczyłam. Tej książki jeszcze w rękach nie miałam, ale pewnie nadrobię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam - całkiem dobrze napisana i ciekawie co najważniejsze. :)

      Usuń
  37. Jako miłośniczka serialu "Dexter", bardzo chętnie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłośniczka "Dextera" pozdrawia jego drugą miłośniczkę. ;) Ile sezonów koleżanka widziała? :)

      Usuń
  38. Bardzo chciałabym przeczytać tę książkę, niezwykle mnie nią zainteresowałaś! W takim przypadku pozostaje tylko odwiedzenie księgarni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam szczerze. :) Książka jest bardzo dobra. :)

      Usuń
  39. Oto książka dla mnie! Aż ci jej zazdroszczę :) Uwielbiam takie lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, dlatego bardzo cieszyłam się, że wpadła mi w łapki. :)

      Usuń
  40. Rozejrzę się za nią! Czytając recenzję, wyobrażałem siebie czytającego tę pozycję. Byłem usatysfakcjonowany. Oby to się spełniło. Pozdrawiam
    Leger :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Kurcze, muszę dorzucić tą książkę na listę "Do przeczytania" :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetnie napisana recenzja! Po jej przeczytaniu jednak tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że moja psychika nie udźwignęłaby tych brutalnych opisów (ze świadomością, że nie jest to fikcja literacka).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję a do książki nie namawiam, bo wiem, że nie każdy jest w stanie znieść taką tematykę.

      Usuń
  43. Ciekawi mnie ta książka. Ciekawi mnie, co tak naprawdę sprawia, że ludzie popełniają mordy na innych, albo jak Manson, skłaniają ich do robienia czynów naprawdę okropnych. Bardzo chciałabym ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciekawi od zawsze...To co sprawia, że Ci ludzie robią to co robią.

      Usuń
  44. Hejka chorowałam, ale powoli wracam do was;D uwielbiam takie książki...i dość fascynuje mnie ten temat;)) pozdrowionka dla Ciebie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wracaj, bo blogosfera bez Ciebie jakaś taka pusta jest... Pozdrawiam i zdrowia życzę!

      Usuń
    2. aż mi się łezka w oku zakręciła;) xxx pozdrawiam cieplutko;) i zaczynam działać;P

      Usuń
  45. Interpretuj to jak chcesz ale ... jakoś wcale mnie to nie zdziwiło że o tej książce czytam właśnie u Ciebie. ;-) Tematyka bardzo intrygująca, myślę że i mnie książka przypadła by do gustu. Podobno w każdym z nas drzemie potencjalny morderca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe tak, to było do przewidzenia. ;) Cóż poradzę, że ja takie tematy lubię?:)

      Usuń
  46. Koniecznie muszę ją przeczytać.
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
  47. Potwierdzam, świetna pozycja dla zainteresowanych sprawami kryminalnymi. ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Hmmm chyba tym razem sobie podaruję. Nieszczególnie zainteresował mnie ten tytuł :/

    OdpowiedzUsuń
  49. Zapoznawszy się z początkiem twojego wpisu, postanowiłam sprawdzić, co u moich sąsiadów, może i oni coś przede mną ukrywają. ;) Przez takie teksty wzrasta paranoja u twoich czytelników!
    Ostatnio seryjni mordercy stają się popularni, prawda? Mam na myśli, oczywiście, filmy i literaturę. ;) To serial o jednym powstaje, to jakaś publikacja. Nie moja tematyka, ale ta popularność mnie intryguje.
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam. ;) Od razu paranoja - lekkie zaciekawienie pewnie... ;);) A że to ostatnio bardzo chwytliwy temat to fakt! Pozdrawiam. :)

      Usuń
  50. To dziwne w sumie, że taka tematyka najbardziej nas fascynuje. Bo ja z wielką chęcią sięgnąłbym po tę pozycję. I w ogóle to się czyta, kryminały, morderstwa i seryjni, i jakby się nad tym zastanowić, to jest to na swój sposób niezwykłe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jest, ale zło od zawsze fascynuje człowieka. Taka już nasza natura. :)

      Usuń
  51. Stoi sobie na półce i czeka - ale niedługo na pewno przeczytam. Tym bardziej, że to już kolejna zachęcająca recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  52. Zgadzam się z Simonem - jest w tym coś intrygującego, że taka tematyka przyciąga, fascynuje nawet. Mnie również. Pani Poppek czytałam "Obrączki", ale to bardziej z konieczności przy okazji pisania licenjatu. Teraz zresztą dalej korzystam z tej pozycji przy pracy magisterskiej. Tak czy siak jej styl pisania mi odpowiada więc to dodatkowy bodziec by zapoznać się z tytułem o którym piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja gorąco polecam. :) Rzeczowo podeszła do tematu. :)

      Usuń
  53. Jako miłośniczka kryminałów (zarówno pod postacią powieści, jak i filmów oraz seriali) odnoszę wrażenie, że powinnam poznać tę książkę. Bardzo często natykam się na nazwiska znanych seryjnych morderców, czytając jakąś książkę czy oglądając serial (chociażby "Zabójcze umysły"), a mam nikłe pojęcie o ich "słynnych działalnościach". Ciekawi mnie ta lektura, a zarazem trochę odstrasza, ale... chyba dam radę przez nią przebrnąć ;).

    OdpowiedzUsuń
  54. Czytałam mnóstwo artykułów o seryjnych mordercach ubiegłego stulecia. Straszne historie, aż nie do wiary, że prawdziwe. Książka będzie super dopełnieniem w tym kierunku..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciarki człowieka przechodzą jak się o tym czyta...

      Usuń

SPAM, reklamy, wulgaryzmy oraz komentarze niezwiązane z tematyką wpisu bezwzględnie usuwam.