piątek, 10 stycznia 2014

"Jasper Jones" Craig Silvey





tłumaczenie: Katarzyna Waller-Pach
tytuł oryginału: Jasper Jones
seria/cykl wydawniczy: Salamandra
wydawnictwo: Rebis
data wydania: 4 maja 2011
ISBN: 978-83-7510-702-9
liczba stron: 400


Młodzieńcze lata na ogół wzbudzają w nas sentyment i tęsknotę za beztroską, luzem oraz znikomą ilością obowiązków. Były czasem wypełnionym zabawą, pierwszymi miłościami i codziennością szkolnej rzeczywistości. Większość z nas chętnie wróciłaby do nich… Z wyjątkiem małego odsetka osób niepoddających się tej „niepisanej” regule. Są przecież tacy, którzy w latach młodzieńczych przeżywali dramaty, zmagali się z troskami, urządzali prowizoryczne pochówki koleżankom ze szkoły… Wróć! Jakie pochówki?!

Przyznaję, odrobinę się zapędziłam, kreśląc tę smutniejszą wersję historii ze szczenięcych lat, ale co poradzić, gdy ostatnio przeczytana książka nie dość, że utrzymana jest w takim właśnie klimacie, to jeszcze tak mocno wbija się w umysł, że nie daje o sobie zapomnieć ani na chwilę? Już mówię, o co chodzi.

Charlie Bucktin jest młodym chłopcem (ma trzynaście lat) i zamieszkuje niewielkie australijskie miasteczko, Corrigan. Jest jednym z najlepiej radzących sobie w szkole uczniów i co za tym idzie, nie posiadającym w swoim kręgu dużej liczby kolegów i koleżanek.
W zasadzie ma tylko jednego, z pochodzenia Wietnamczyka – Jeffrey’a Lu. Pewnego dnia zaprzyjaźnia się z miejscowym łobuzem (za takiego uchodzi on w oczach mieszkańców miasteczka), Jasperem Jonesem. Charlie pod jego namową pewnego wieczoru wymyka się przez okno z domu i podąża z nowym kolegą w miejsce, które ten bardzo chce mu pokazać. Gdy już tam docierają, ich oczom ukazuje się dramatyczny widok – znana Charliemu z nieprzeciętnej inteligencji dziewczynka nie żyje, a jej zwłoki bezwładnie zwisają z drzewa umocowane na linie.

Pierwszym pomysłem Charliego jest to, by czym prędzej udać się na policję i zgłosić morderstwo. Tak, morderstwo, bo obaj są święcie przekonani, że nie było to samobójstwo, ale brutalne zabójstwo – wskazuje na to wiele poszlak… Jednak Jasper, dobrze znając swoją nie najlepszą opinię krążącą wśród mieszkańców Corrigan, stanowczo sprzeciwia się zgłoszeniu sprawy władzom w obawie, że to właśnie on zostanie posądzony o pozbawienie życia koleżanki.

Tak pokrótce przedstawia się fabuła książki nieznanego mi wcześniej pisarza Craiga Silveya, zatytułowanej „Jasper Jones”. Co ciekawe – to nie wydarzenia związane z morderstwem są tu kluczowym jej elementem! Zaskoczeni? Ja też byłam. Autor na bazie tragicznych zdarzeń opiera cały sens powieści i robi to tak zgrabnie, że szybko się wyczuwa, co jest tu najważniejsze. A chodzi tak naprawdę o opis niewielkiej społeczności zamieszkującej małe miasteczko, w którym górę bierze zaściankowość, nietolerancja i rasizm, o uwypuklenie hipokryzji niektórych bohaterów i złego przykładu, jaki dają swoim zachowaniem młodzieży. Autor pokazuje, do czego prowadzi obojętność i przemilczanie kwestii niewygodnych…

Kluczowymi postaciami są Charlie, Jasper i Jeffrey – każdy z nich jest szalenie charakterystyczny i wyrazisty. Charlie, który z jednej strony zastanawia się, co zrobić ze zwłokami odnalezionymi w lesie, a z drugiej panicznie boi się owadów (nawet muszki owocówki). Jasper – dzieciak, który w swym krótkim życiu poznał już wiele jego ciemnych stron, tj. biedę, nietolerancję, ludzką obojętność. Nie ma matki, jego ojciec jest pijaczyną – musi więc radzić sobie sam. Nierzadko wspomaga się przy tym alkoholem i papierosami.
A Jeffrey, jako Wietnamczyk, z racji swojego pochodzenia cierpi niemal co dzień – rasizm  w miasteczku jest wszechobecny… Aczkolwiek ten chłopiec bardzo ujmuje czytelnika swoim hartem ducha i uporem. Na tle dramatycznych wydarzeń, w trudnym środowisku przyszło im dojrzewać, doświadczać pierwszych miłości, walczyć o uznanie w szkole i brać z życia możliwie jak najwięcej.

Craig Silvey
źródło: www.lubimyczytac.pl
Pozornie to powieść łatwa i nieskomplikowana, ale tak naprawdę skrywająca w sobie głębszy sens, wielowątkowa i szalenie realistyczna (mam tu na myśli prezentację społeczności miasteczka). Powieść obyczajowa, współczesna, bardzo spokojna, jeśli chodzi o styl, ale z kryminalnym wątkiem. Powieść bardzo dobra, mimo że chwilami przegadana. Niektóre z dialogów można byłoby skrócić (tj. spór Jeffrey’a i Charliego o to, kto jest lepszy: Batman czy Superman), a i tak powieść by na tym nie straciła.

Komu książkę polecam? Miłośnikom powieści wielowątkowych, które mają nam coś do przekazania i dają do myślenia…

Ocena: 4.5/6







57 komentarzy:

  1. Wychodzi na to, że się skuszę :)

    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miło wspominam tę książkę. Niewiele jest książek dla młodzieży, tak realistycznych i niegłupich. Generalnie zauważyłam, że starsza młodzież nie ma co czytać. Są wampiropodobne tytuły albo głupawe romansidła dla nastolatek, masakra idąc do księgarni widać tylko to na półkach, sama czułabym się zagubiona. 10 lat temu czytałam właśnie powieści w stylu Jaspera Jonesa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda...Dziwić się, że młodzież nie czyta a jak czyta to tylko wampiry itd. By znaleźć coś takiego jak "Jasper..." trzeba się porządnie naszukać.

      Usuń
  3. Jakoś tym razem nie jestem do książki przekonana.
    Recenzja dodana do wyzwania, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szkoda, bo mogłaby Ci się spodobać. :) Choć to nie jest książka na każdy moment. :)

      Usuń
  4. Czuję się totalnie zachęcona i po prostu muszę ją przeczytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam, również z polecenia. Mimo, że nie jest to do końca mój typ, miło wspominam sobie tę książkę. Rzeczywiście, momentami jest trochę przegadana, czasami może wydawać się żmudna, ale ma swój urok i charakter. No jest rozsądną młodzieżówką, tego nie widzi się na co dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dodać, nic ująć. Zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś. :)

      Usuń
  6. Och, a myślałam, że zabrałaś się za tę książkę przypadkiem:) Bardzo mi miło i kamień spadł mi z serca, że polecana przeze mnie książka i Tobie przypadła do gustu.:)
    Czytając tę powieść czułam głównie... bezsilną złość - na ludzką głupotę, uprzedzenia i bezkarność...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Tyś tego powodem. ;) Gdy czytałam recenzję u Ciebie wiedziałam, że kiedyś tę książkę przeczytam i okazja trafiła się dość szybko. :) Dzięki Tobie pewnie prędko bym na nią nie trafiła, jeśli nie w ogóle także...dziękuję. :)

      Ech, głupota niektórych mieszkańców miasteczka razi do granic... Dorośli ludzie, cywilizowani aaa... Zresztą sama wiesz...

      Usuń
  7. Książkę mam, leży na półce, ale jakoś nie potrafię się do niej zabrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To książka raczej nie na każdy moment. Trzeba chcieć takiej spokojnej lektury z kryminalnym wątkiem. :) Inaczej mogłaby Ci się nie spodobać.

      Usuń
  8. Mam ją u nas w polskiej bibliotece, muszę ją sobie położyć na oczach, bo już wcześniej myślałam o jej przeczytaniu, ale oczywiście ciągle coś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie - połóż, bo dobra książka. Warta położenia. :):)

      Usuń
  9. morderstwo, rasizm, małe i niezwykle specyficzne miasteczka - tematy nie łatwe, ale wydają się ciekawe w połączeniu tych trzech składników;) Świetna recka!

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię książki, które skłaniają do myślenia, więc zapamiętam sobie tytuł. Ta powieść jest bardziej intrygująca przez to, że ma w sobie ukryte wartości. Dobry zabieg ze strony autora - na podstawie morderstwa zbudowanie całej, o wiele głębszej fabuły.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak to mówią w popularnych programach rozrywkowych: jestem na tak. Ciekawi mnie to, co jest ważniejsze od znalezienia zwłok. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj, ja też bym chętnie wróciła do studenckiego życia bez zmartwień, na garnuszku rodziców i bez obaw o przyszłość :) To były czasy :)

    A co do książki, to lubię powieści obuyczajowe, a ta wydaje mi się nawet ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mogłaby Ci się spodobać. :)

      Usuń
  13. Wątek kryminalny, dylematy, trudne dzieciństwo - oznacza, że powieść na pewno ciekawa, dopisuję na listę książek, które muszę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nieeee siostra, jakoś jej totalnie nie czuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co Ty mówisz? Myślę, że by Ci się spodobała. :)

      Usuń
    2. Wielowątkowość prezentacji ludności miasteczka - to mogłoby mi się spodobać. Ok, może bym i przeczytała, może :P.

      Usuń
  15. Powieść na pewno jest ciekawa, ta wielowątkowość do mnie przemawia. Dopisuję więc na listę!

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo mi się podobała ta książka, wciągająca i ciekawa.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Z tego co widzę, to fabuła tej książki wywołuje wiele emocji. Będę o niej pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślałam, że to dramat - ten tytuł i okładka (angielska okładka zdecydowanie lepsza). A tu takie miłe zaskoczenie - kryminał. Jak będę miała okazję, to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, kryminał jest tu tak naprawdę tłem. :) Nie to tu się najbardziej liczy. :)

      Usuń
  19. Lubię takie książki :) chyba skuszę się i przeczytam ^^

    OdpowiedzUsuń
  20. Naprawdę, zainteresowałaś mnie tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Też nie znam jeszcze tego autora, ale okazuje się, że warto to zmienić:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jest coś przyciągającego w tej książce, ale jeszcze się zastanowię, czy po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  23. Książka mnie zaintrygowała - wpiszę na listę, a potem będę się martwić, czy znajdę i kiedy czas :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Szukałam czegoś, co mogłabym przeczytać, a co by odbiegało od moich standardowych wyborów gatunków. I mam wrażenie, że dobrze trafiłam.
    Dobra recenzja, zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja już myślałam, że to kolejny kryminał, o którym się wypowiedzieć nie mogę, bo ani go nie czytałam ani nie mogę porównać z innymi, bo to nie moja bajka. A tu niespodzianka! Zaskoczyłaś mnie :) Ale książka jak dla mnie warta przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz?:) Widzę Cię przy takiej lekturze Dysiu. :)

      Usuń
  26. Brzmi jak książka dla mnie! I okładka bardzo mi się podoba... Na pewno za niedługo się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wygląda na to, że autorowi udało się nadać książce taki magiczny tytuł (coś jak Harry Potter czy Tonio Kruger), który zapada w pamięć... Zachęciłaś mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Olu. Widzę Cię przy tej lekturze. :)

      Usuń
  28. Wspaniała książka, właśnie skończyłem czytać:) teraz szukam kolejnej ciekawej...:)

    OdpowiedzUsuń

SPAM, reklamy, wulgaryzmy oraz komentarze niezwiązane z tematyką wpisu bezwzględnie usuwam.