poniedziałek, 20 stycznia 2014

"Parabellum. Prędkość ucieczki" Remigiusz Mróz




seria/cykl wydawniczy: Parabellum tom 1
wydawnictwo: Instytut Wydawniczy ERICA
data wydania: 10 września 2013
ISBN: 9788362329939
liczba stron: 411


Czas II wojny światowej przywoływany jest w literaturze bardzo często – mam wrażenie, że nawet częściej niż inne wydarzenia historyczne. Najwięcej jest o nim mowy – co chyba naturalne – w literaturze faktu, ale i krąg beletrystyki czerpie z tego tematu całymi garściami. Historii, których akcja toczy się w tym właśnie okresie, nie brakuje; jest w czym wybierać. Dlatego przed autorami, decydującymi się właśnie na II wojnę światową jako tło historyczne swoich powieści, stoi bardzo wysoka poprzeczka: napisać coś, co nie zginie w natłoku innych tytułów, ale się wyróżni i zapadnie w pamięć.

Ostatnio wpadł mi w ręce jeden z takich tytułów, którego autorem jest nasz rodzimy pisarz, Remigiusz Mróz. Zapoczątkował on cykl powieści tomem pt. „Parabellum. Prędkość ucieczki”. Mamy tu rok 1939, groźba wkroczenia wojsk niemieckich do Polski jest już bardzo realna, tak jak i rozpoczęcie działań militarnych. Nikt jednak nie wiedział, że będzie to konflikt na tak wielką skalę – spodziewano się krótkiego czasu trwania walk, które nie dotkną cywilów. Stało się jednak inaczej. Braci Zaniewskich wojna zastała w dwóch różnych miejscach. Bronek odbywa służbę wojskową pod rumuńską granicą, a jego młodszy brat Stanisław jest szczęśliwie zakochany i planuje zaręczyny, spokojnie żyjąc w Warszawie. I nie byłoby może w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że jego wybranka jest z pochodzenia Żydówką. Pewne jest, że ojciec Stanisława nie będzie z tego faktu zadowolony. Jednak to nic w porównaniu z losem, jaki czeka Żydów po rozpoczęciu wojny – o tym Stanisławowi przyjdzie się zapewne dopiero przekonać…

Nadchodzi wrzesień, Niemcy wkraczają na teren Polski i wojna się rozpoczyna. Bronek przebywa w tym czasie w wojsku i ma na głowie wyjątkowo błahe problemy, zupełnie nieprzystające do tego, co zaczyna się dziać wokół, np. popada w konflikt ze swoim przełożonym Chwieduszką i dochodzi do bójki między nimi. Tymczasem na Polskę spadają pierwsze bomby…

Stanisław i jego ukochana Maria, wiedząc, że nic dobrego nie czeka ich w kraju, planują ucieczkę na zachód – można by powiedzieć, że wprost w paszczę lwa, ale oni widzą w tym szansę na ratunek. W daleką podróż wybiera się z nimi miejscowy oprych, który zapewnia całej trójce fałszywe dokumenty wystawione na austriackich dziennikarzy. Nie jest on łatwym kompanem w tak dalekiej wędrówce, dlatego i z jego powodu wiele się wydarzy podczas długiej tułaczki bohaterów…

Akcję książki śledzimy też z perspektywy Niemców, co umożliwia nam wprowadzenie do powieści kontrowersyjnej postaci kapitana Christiana Leitnera, który z jednej strony nie popiera idei wyższości rasy aryjskiej jako panów i nadludzi, ale z drugiej jest ślepo oddany Hitlerowi i jego władzy. Jednocześnie jest człowiekiem wyrafinowanym, skrytym i niezwykle chłodnym, a przy tym nie pozostaje obojętny na wdzięki niedawno poznanej kobiety…

Już po moim opisie fabuły można wywnioskować, że w książce Mroza dzieje się dużo – nawet bardzo dużo, zwłaszcza że akcja postrzegana jest z kilku różnych perspektyw: żołnierzy niemieckich, polskich (w tym Bronka) oraz polskich cywilów. Tuż obok ciekawej i dynamicznej akcji, należy wymienić jako zaletę interesująco skonstruowane postacie ludzi, którzy pomimo panującej wokół okrutnej rzeczywistości starają się pamiętać o uczuciach, odruchach serca, są inteligentni i odważni. Szczególnie zaintrygowała mnie postać kapitana Leitnera, jakby skrywającego w sobie dwie natury…

Remigiusz Mróz
źródło: przesłane przez Pisarza
Dzieląc się swoimi wrażeniami z lektury, muszę też wspomnieć o obawach, jakie pojawiły się na początku mojej przygody z pierwszym tomem Parabellum. W prezentacji fabuły wskazano, o czym będzie traktować książka i czego w niej na pewno nie zabraknie, tj. wojny, wojska i jego brutalnej rzeczywistości, rozlewu krwi i cierpienia. To samo sugerowała okładka, co dodatkowo spotęgowało moje obawy, ale… Miłe zaskoczenie przyszło na szczęście bardzo szybko. „Prędkość ucieczki” jest według mnie wyjątkowo delikatną literaturą wojenną – nie ma tu natłoku brutalnych scen, są co prawda momenty drastyczne, ale nie aż tak jakby można się było tego spodziewać. Żołnierski i dosadny język obfitujący w wulgaryzmy? Jest obecny, ale też w wyjątkowo słabym natężeniu (chwilami nawet nienaturalnie słabym). To wyjątkowo łagodna lektura jak na taką tematykę, co mnie – jako kobietę – bardzo uradowało i sprawiło, że czytało mi się powieść wyśmienicie i szybko.

Po przeczytaniu ostatniej strony od razu zaczęłam się zastanawiać, jak potoczą się dalsze losy bohaterów; jedno jest pewne – na pewno czytelnicy nie będą się nudzić podczas poznawania treści kolejnych tomów.

Na początku pisałam, że autor, który chce umiejscowić akcję swojej książki w realiach II wojny światowej, musi się mocno postarać, by czytelnik chciał po właśnie ten tytuł sięgnąć, przeczytać powieść z zapartym tchem i jeszcze chcieć więcej. Remigiuszowi Mrozowi udało się tego dokonać – stworzył intrygującą opowieść, w której wiele się dzieje i która nie pozwala tak po prostu o sobie zapomnieć.

Ocena: 5/6

Za możliwość przeczytania książki dziękuję jej Autorowi.


51 komentarzy:

  1. Zapowiada się na interesującą powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie nie powinnam się do tego przyznawać, jednak ten okres historyczny jakoś nigdy mnie nie pociągał, zwykle go unikam, chyba że pojawia się coś naprawdę wyjątkowego, chwalonego i po prostu nie mogę się oprzeć. W tym przypadku podoba mi się że oglądamy świat z perspektywy Niemców i choćby z tego powodu nie wykluczam, że zaryzykuję przygodę z tą książką...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u mnie wprsot przeciwnie. Historia ogólnie słabo mnie "kręci", ale ten okres jednak bardzo. :)

      Usuń
    2. O, mam tak samo. Do hisotorii mnie nie ciągnie, ale wojny światowe stanowią wyjątek. ;)

      Usuń
    3. Ciekawe, że najmocniej interesują na jedne z najczarniejszych kart historii. :)

      Usuń
  3. Ciebie Ewuniu kręci historia a mnie jednak pociągają inne klimaty :) Dlatego mimo twojej, jak zwykle intrygująco- rzetelnej recenzji jednak tym razem spasuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tu wyżej w komentarzu pisałam, że ogólnie historia mnie nie kręci a jedynie okres II wojny światowej. :)

      Usuń
  4. Cóż napiszę ... To, co u innych, chcę ta książkę przeczytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam recenzję tej książki u Basi z Czytelni i już wtedy się zakochałam w panu Remigiuszu (mówiąc kolokwialnie) i w książce (mówiąc dosłownie). :) Na pewno jej poszukam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Ta "miłość" warta jest zachodu. :) Książka bardzo udana. :)

      Usuń
    2. Cieszę się Lustitio, że rozkochałam Cię w tym panu - warto ;)

      Usuń
  6. Niestety nie moja tematyka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że mi jednak nawet bardziej podobała się ta książka :) Tak dość łagodna, ale bywały niezłe momenty. Ja jestem nią zachwycona!!! I czekam niecierpliwie na c.d.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bywały...bywały. :) Też jestem ciekawa kolejnej części. :)

      Usuń
    2. a ja nie wiem czemu nie do końca czuję, że mam na nią ochotę...intryguje, ale jeśli chodzi o motywy II wojny światowej...ogólnie wojenne to nie przepadam...czytam tylko wybrane pozycje....

      Usuń
    3. Myślę, że przypadłaby Ci do gustu. :)

      Usuń
    4. Tak, to nie jest typowa historyczna książka. Tu jest akcja!!! Ty to kochasz MArto!

      Usuń
  8. Świetna książka :) Ciekawa recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię takie książki, dają do myślenia...

    Pozdrawiam, Anath

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze obawiam się w literaturze wojennej brutalności i siarczystego języka, ale widzę że po tę książkę warto sięgnąć, będę jej szukała.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czekam z niecierpliwością na drugi tom, pierwszy bardzo mi się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam tę książkę i nie mogę się doczekać kolejnego tomu. Bardzo intrygują mnie dalsze losy bohaterów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tematyka II wojny światowej jest mi bliska. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  14. No cóż mogę powiedzieć. Książka jak dla mnie stworzona. Będę ją mieć na uwadze. :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Znakomita powieść. Z niecierpliwością czekam na drugi tom tej serii. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Remigiusz już przygotowuje kolejne książki, także spodziewajcie się rewelacyjnych lektur. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  17. W recenzjach same superlatywy, trzeba przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  18. O, faktycznie i u Ciebie wojenna literatura, z tym, że poważniejsza niż u mnie :) Fajnie, nawet bardzo, bo mogę polecić chłopakowi - ostatnio mnie pytał, czy znam fajny tytuł ,a na zawołanie ciężko mi sypać tytułami z rękawa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, to już wiesz, co mu polecić. :)

      Usuń
  19. Tę książkę chętnie bym przeczytała choćby z ciekawości jak autor Przedstawił temat wojny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo interesująco - tyle mogę zdradzić. :)

      Usuń
  20. Z jednej strony historia, ale z drugiej - nie wiem czy przypadnie mi do gustu, jakoś opis fabuły mnie specjalnie nie porywa. Może kiedyś się skuszę, ale na razie nie. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Niedługo książka powinna zawitać w mojej biblioteczce, gdyż autor zaproponował mi jej zrecenzowanie. I mimo że nie do końca leży mi ta tematyka, zgodziłam się ją przeczytać - właśnie pod wpływem pozytywnych recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest duża szansa, że Ci się spodoba. :)

      Usuń
  22. Zaintrygowałaś mnie twoim tekstem. a broniłam się przed tą książką z całych sił...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To błąd, bo jestem pewna, że książka by Ci się spodobała. :)

      Usuń
  23. Przeczytałam pierwszą część i jestem w połowie drugiej.
    Książka bardziej jest z gatunku przygodowych niż historycznych w klimacie " Czterech pancernych " tylko bez psa. Łatwa i przyjemna w odbiorze. W sam raz na lato.
    Mnie się podoba:)

    OdpowiedzUsuń

SPAM, reklamy, wulgaryzmy oraz komentarze niezwiązane z tematyką wpisu bezwzględnie usuwam.