niedziela, 6 kwietnia 2014

Aventine - Agnes Obel, czyli Książkówka muzycznie!



Od dawna nosiłam się z zamiarem wprowadzenia Was w świat „mojej” muzyki, więc niech nastąpi ta wiekopomna chwila właśnie dziś, właśnie teraz… A nuż komuś z Was też przypadnie do gustu to czego słucham namiętnie… :) Nie przedłużając, zaczynamy!

Na pierwszy ogień pójdzie szalenie utalentowana, niespełna trzydziestoczteroletnia Dunka, Agnes Obel. Kobieta niepozorna – szczuplutka i drobna, ale skrywająca w sobie ogromne pokłady talentu wokalno-muzycznego oraz dobry słuch.



Pewnego razu na jednym z blogów (pozdrowienia dla Tomka i podziękowania za to, że dzięki niemu poznałam Agnes!) natknęłam się na recenzję jej ostatniego krążka pt. „Aventine”. Po odsłuchaniu tytułowego utworu przepadłam… Odpłynęłam w krainę szczęśliwości, gdzie sygnały ze świata rzeczywistego nie docierały, a jedyne co słyszałam to delikatna barwa głosu wokalistki.

Doskonałości tego krążka dopełniają tak charakterystyczne dla niego i idealnie się komponujące z Agnes, instrumenty smyczkowe i klawiszowe. Są obecne w każdym utworze – raz wysuwają się na pierwszy plan („Tokka”), innym razem są spoiwem łączącym całość, bez którego utwór odarty byłby z naturalnego piękna („Run Cried the Crawling”). W innych utworach zaś są jedynie tłem dla głębokiego głosu Agnes…

Całość hipnotyzuje, nie pozwala się od siebie uwolnić. Sprawia, że więzimy poszczególne utwory w umyśle i duszy nie chcąc się od nich uwolnić. Zresztą, po co od nich uciekać? Po co chować się przed tym, co piękne? :)

„Aventine” polecam każdemu, kto szuka w muzyce ukojenia, spokoju, spójnych dźwięków, charakterystycznej i intrygującej barwy głosu wokalistki, instrumentów, które swymi dźwiękami wywołują gęsią skórkę… Dźwięków, które po brzegi wypełniają nasz umysł i ciało…


P.S. W towarzystwie Agnes czytałam dwa pierwsze tomy Millennium Larssona. :) Jej głos komponował się z powieściami wyśmienicie!









34 komentarze:

  1. Całkiem ciekawy głos ma Agnes :) I takie... mroczne i klimatyczne są te piosenki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie poznać nową stronę Książkówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, od tej strony jeszcze mnie nie znacie. :)

      Usuń
  3. Nie słyszałam wcześniej o tej wokalistce, ale zaraz nadrobię braki w słuchaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej wykonawczyni. Zaraz wskakuję na Youtuba i słucham!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuchaj i się zakochuj. :) Ale polecam najmocniej jej ostatnią płytę, czyli tą, o której napisałam wyżej. Poprzednie już nie są tak rewelacyjne wg mnie. :)

      Usuń
  5. ONA JEST GENIALNA! Jestem twoją muzyczną dłużniczką! Kojarzy mi się nieco z Birdy z jej pierwszego albumu. Znasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kojarzę. :) Jednak Agnes jest mi bliższa. :) Cieszę się, że polubiłaś tę płytkę. Baaardzo mnie to cieszy. :)

      Usuń
  6. Piękna muzyka. A nie udostępniałaś jej utworu na fb? Tak mi się coś wydaje.
    Podziwiam ludzi, którzy mogą podzielić uwagę między czytanie i muzykę, mnie taki mariaż nie udaje się, poświęcam 100% uwagi albo muzyce, albo książce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udostępniałam, dobrze pamiętasz Monia. :) Wiesz, ja też nie czytam słuchając muzyki, ale przy Agnes jest to możliwe. :)

      Usuń
  7. Coś nowego o Tobie ;) jednak nie mój klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Powiem Ci, ze pierwsze słyszę, ale ja jestem bardzo zacofana, więc w sumie to było chyba dla ciebie do przewidzenia :) Może z wyjątkiem Lipnickiej :)) Muzyki posłucham później, bo reszta śpi i nie chcę "dzieciaków" ;) pobudzić :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak spokojne piosenki, że na pewno byś ferajny nią nie zbudziła. :)

      Usuń
  9. Nie słucham w ogóle zagranicznych wykonawców. Preferuje jedynie naszą polską muzykę, dlatego tym razem spasuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadnego? nawet jednego? To błąd...To tak jak czytać tylko polskich lub zagranicznych pisarzy. :)

      Usuń
  10. Nie znam jeszcze, ale z pewnością zapoznam się z jej muzyką! Może i mnie zauroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Ja też! Mamy podobny gust literacki i muzyczny. :D

      Usuń
  12. Nie moje klimaty:) Ale super że się z nami dzielisz tym czego słuchasz^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam o tej artystce. Ale ta druga piosenka nawet mi się spodobała ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie, że napisałaś taki post i dzięki temu możemy poznać Cię z drugiej strony. Czekam na więcej! ;)
    Pozdrawiam, Marcelina

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwszy raz słyszę o tej pani. Po odsłuchaniu utworów mogę stwierdzić, że ma wyjątkowo ciepłą barwę głosu, która po prostu urzeka! Chętnie poznam inne jej piosenki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. jak już Ci pisałam świetna oprawa graficzna, co do zaprezentowanych utworów są w moim stylu i teraz ja się cieszę, że poznałam ją dzięki Tobie xxxx

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojej, ale piękna i nastrojowa muzyka! Szczególnie ten drugi utwór - taki przejmujący! Brrr - aż się robią dreszcze; dla mnie w sam raz na spacery w deszczowe dni - coś cudnego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. I na wieczór przy winie doskonała. :)

      Usuń
  18. Jeszcze nie odważyłam się czytać książek podczas słuchania muzyki. A może odwrotnie? Wszystko mnie rozprasza, bywa że nawet szmery u sąsiadów za ścianą mnie irytują :)
    Ale Agnes Obel uwielbiam. "Jest genialna" to zbyt skromne stwierdzenie, Wprowadza mnie w dobry nastrój, a czasami w pewną melancholię. Kocham, kocham, kocham!

    OdpowiedzUsuń

SPAM, reklamy, wulgaryzmy oraz komentarze niezwiązane z tematyką wpisu bezwzględnie usuwam.